Zaskoczenie? Tę zupę pamiętam z czasów dzieciństwa kiedy robiła ją moja babcia. Jest inna niż wszystkie, które dotychczas jadłam. Smaczna, lekko zawiesista, słodko-kwaśna i taka hm... retro :)
Składniki na ok 1l:
- 1l kompotu wiśniowego (najlepiej z domowych zapasów)
- 300ml wrzątku
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżeczka cukru wanilinowego
- 1 łyżeczka likieru Amaretto
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- makaron (u mnie spaghetti)
- kremówka do dekoracji
Nastaw makaron. W osobnym garnku zalej wrzątkiem kompot wiśniowy, dodając stopniowo cukier, cukier wanilinowy oraz Amaretto. W kubeczku rozrób mąkę ziemniaczaną z 50ml zimnej wody i dolej do zupy, jednocześnie energicznie mieszając. Gotuj jeszcze ok 5-10minut co chwilę mieszając.
Sugestie: Podawaj z kleksem śmietany.
Odpowiedź: Zupy owocowe polecam zagęszczać niewielkim dodatkiem mąki ziemniaczanej wcześniej rozrobionej z odrobiną zimnej wody, a następnie wlanej bezpośrednio do gotującej się zupy (pod koniec gotowania).



cudowne zdjęcie
OdpowiedzUsuńta zupa cudowna
z kulkami wiśni ;-)))
Te piekne serduszka ze śmietany aż zachęcają do skosztowania zupy :)
OdpowiedzUsuńMniam - u mnie w domku gości co roku, gdy na dworze upał. W wersji mojej mamy jest zabielona niewielką ilością śmietanki wymieszanej z żółtkiem.
OdpowiedzUsuńPyszny Blog.
Pozdrawiam Dorota
wygląda pysznie
OdpowiedzUsuń