Na czas letnich spotkań ze znajomymi przy grillu warto jest mieć kilka sprawdzonych przepisów, które będą smakować zarówno dużym, jak i małym towarzyszom imprezy. Osobiście nie przepadam za potrawami ociekającymi tłuszczem tudzież obficie nim nasączonymi. Co to to nie. Z tej przyczyny przygotowuję frytki w wersji light, czyli na grillu. Nie tracą przy tym swoich walorów smakowych, a wręcz przeciwnie - prowokują do zjedzenia jeszcze większej ich ilości z racji mniejszej zawartości w nich tłuszczu! Kto jest w stanie się temu oprzeć?! Ja zdecydowanie nie :)
Składniki na 2 porcje:
- 2 duże ziemniaki
- sól do smaku
- pieprz do smaku
- 1/4 łyżeczki sproszkowanego czosnku
- 1/4 łyżeczki ziół prowansalskich
Ziemniaki obierz, pokrój na kształt frytek, obsyp pozostałymi składnikami i ułóż na rozgrzanym grillu. Co ok 15 minut obracaj frytki, aby zapobiec ich przypaleniu. Piecz do momentu, gdy osiągną zadowalającą Ciebie miękkość.
Sugestie: Wybieraj ziemniaki możliwie najdłuższe. Do posypania frytek przed pieczeniem świetnie nadaje się odrobina chilli w proszku.
Pytanie: W jaki sposób grillować frytki, aby nie były zbyt suche?
Odpowiedź: Przed ułożeniem frytek na grillu możesz je posmarować musztardą lub dowolnym innym sosem, aby podczas pieczenia wchłonęły go.
Odpowiedź: Przed ułożeniem frytek na grillu możesz je posmarować musztardą lub dowolnym innym sosem, aby podczas pieczenia wchłonęły go.
Ough, nie ma nic gorszego, niż frytki ociekające tłuszczem. W ogóle, nie przepadam za frytkami. Ale Twoja, grillowana wersja, jest bardzo ciekawa.. Muszę spróbować!!
OdpowiedzUsuńFajne takie grillowane frytki!:)))
OdpowiedzUsuńNie lubię tłustych frytek, w ogóle za nimmi nie przepadam, ale takie grillowane podobają mi sie:)
pomysł świetny- tym bardziej że uwielbiam aromat czosnku. Na pewno wypróbuję.Czekam tylko na odpowiednią pogodę;))
OdpowiedzUsuńte Twoje zdjęcia są rozbrajające :-) urocze kartofelki. czekam na sezon, będę piekła frytki.
OdpowiedzUsuńBardzo intrygujące! Z pewnością do sprawdzenia! Zdjęcia jak zawsze fantastyczne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Bardzo mi się Twój pomysł na frytki podoba. A para kartofelków-urocza!
OdpowiedzUsuńAz sobie spróbuję przy najblizszej okazji:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cie serdecznie!
Pierwze zdjęcie powalające :)
OdpowiedzUsuńDałaś im piękną oprawę. :)
OdpowiedzUsuńPara kartoflana ujmująca. A frytki myślę, że zasmakują właśnie nie tylko dzieciom.
OdpowiedzUsuńpodobają mi się takie frytki w wersji dietetycznej :)
OdpowiedzUsuńalez urocza ziemniaczana parka :)
OdpowiedzUsuńwiesz ja też nie lubię ociekających tłuszczem frytek, uwielbiam te 'suche' ;) Twój przepis zapisuję i na pewno wypróbuję przy następnym grillu:) pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTakie frytki to i ja bym zjadła! mniam....pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńRaju, o takich frytkach to ja jeszcze nie słyszałam, wypróbuje na pewno! :)
OdpowiedzUsuńcudowna parka ziemniakowa:)
OdpowiedzUsuńPozd An
Jakie one mają cudne oczka!
OdpowiedzUsuńFrytki, frytki, kiedy ja je ostatnio jadłam?
nabrałam ochoty, na takie z grilla zwłaszcza :)
Genialne te frytki, a zawinięte w gazetowe rożki wyglądają przeuroczo! Wrzucam je do akcji "Wielkie Grillowanie" na Facebooku i mam nadzieję, że do nas tam dołączysz :).
OdpowiedzUsuńBardzo lubię frytki, a Twoje dietetyczne w dodatku z aromatem czosnkowym na pewno są pyyszne :)
OdpowiedzUsuńO to coś dla nas uwielbiamy czosnek..
OdpowiedzUsuńChętnie wypróbuję.. już niedługo wiosna.. może jakiś grillek by się przydał... ;-D
OdpowiedzUsuń