To jeden z tych smaków, które wspomina się z uśmiechem na ustach, burczącym brzuszkiem i nieodpartą ochotą na kolejną dokładkę. Marchewka w wersji na słodko jest moją ulubioną, która pasuje zarówno do mięs, ryb, jak i innych potraw, a syrop, którym jest polana jest tak cudownie aromatyczny i pyszny, że można go wyjadać łyżeczką lub używać, jako dodatkowego składnika do marynaty mięs. Sami zdecydujcie, czy wolicie podjadać ją solo, czy jako część pełnego obiadu, jednocześnie rozkoszując się zapachem, który wytworzyła podczas jej przygotowania!
Składniki na 2 porcje:
- 400g mrożonych mini marchewek
- 800ml wrzątku
- 80g masła
- 15 łyżek cukru
- 2 łyżeczki cynamonu
Marchewki zalej wrzątkiem. W trakcie gotowania dodaj masło, cukier oraz cynamon. Gotuj je do momentu, gdy będą miękkie, a z wody i cukru wytworzy się syrop. Podawaj ciepłe, oblane syropem.
Sugestie: Ilość masła, cukru oraz cynamonu możesz dowolnie regulować wg własnych upodobań. Świetnie smakują też w wersji pokrojonej na paseczki! A cukier możesz spokojnie zastąpić miodem.
Karmelizowane marchewki baardzo lubie, jedlismy w zeszlym tygodniu. Robie na dwa sposoby - jeden to ugotowane al dente smaze na masle z brazowym cukrem, a drugi to tzw. marchewki Vichy, czyli gotowane w wodzie z cukrem i maslem, do odparowania wody. Mmmmm! :)
OdpowiedzUsuńKarolina, dzięki Tobie zdałam sobie sprawę, że pominęłam w przepisie dodatek masła, który u mnie też jest obowiązkowy! :)
OdpowiedzUsuńPychotka!:)
OdpowiedzUsuńSzukałam przepisu na karmelizowane marchewki. Dzięki.
OdpowiedzUsuńA mój blog też jeszcze ani razu nie pojawił się w jeszcze ciepłe. Też muszę informować o nowym poście na pogaduszkach. Pozdrawiam
Pysznie wyglądają ! muszę spróbować :)
OdpowiedzUsuńSlicznie wygladaja!
OdpowiedzUsuńpysznie wygląda..gdybym tylko nie miała na marchewę uczulenia..;(
OdpowiedzUsuńPysznieeee wyglada! )
OdpowiedzUsuńĆudna
OdpowiedzUsuńKarmelizowana marchewka-pycha:)
OdpowiedzUsuńtakie marchewki są pyszne, ale przyznam że nigdy nie dodawałam cynamonu, trzeba spróbować
OdpowiedzUsuńmarchewka sama w sobie jest słodkim warzywem. A cynamon zapewne odkrywa jej pokłady smaku;D
OdpowiedzUsuńMarchewka na słodko? Muszę sprawdzić...
OdpowiedzUsuńW dzieciństwie nienawidziłam marchewki, teraz nadrabiam zaległości, Twoją marchewkę uwielbiam!
OdpowiedzUsuńPozdrowienia:)
:) alez peiknie wyglada... narobilas mi smaczku
OdpowiedzUsuńW takim wydaniu jeszcze nie jadłam marchewki, ale wygląda rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam taką marchewkę :) z tym, że nigdy nie próbowałam dodawać do niej cynamonu. Zrobię tak następnym razem :)
OdpowiedzUsuńMyślałam, że marchewka w słodyczach (czytaj cieście) już w ogóle mnie nie dziwi. A jednak. Pierwszy raz się z taką spotykam, ale... no kurcze, apetycznie wygląda :)
OdpowiedzUsuńVery beautiful color! I going to bookmark it.
OdpowiedzUsuńAleż kolory. Gdzie ja mam dzisiaj kupić marchewkę....?:)
OdpowiedzUsuńHm, dlaczego ja ich jeszcze nigdy nie próbowałam? Wyglądają obłędnie! :)
OdpowiedzUsuńJa tez lubie marchewki na slodko chociaz robie je troche inaczej :)
OdpowiedzUsuńZ cynamonem jeszcze nie jadlam !
Super !
Bardzo lubię, lecz cynamon to dla mnie nowośc :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam marchewki! pięknie wyglądają :)
OdpowiedzUsuńSuper! Ciekawa jestem jak smakuje - może się skuszę:)
OdpowiedzUsuńbardzo fajny przepis!
OdpowiedzUsuńWyobrażam sobie jakie pyszne muszą być!
Marchewki pieczone, na surowo, gotowane, w surówkach i mieszankach warzywnych - wszystkie lubię :)
OdpowiedzUsuńA na słodko w szczególności.
Chochelka Grubsza
He, he! To takie oczywiste polaczenie maslo i marchewka, ze nie dziwie Ci sie, ze zapomnialas. No i pomaga witaminy wchlaniac! ;) Na pamiec pewnie tez dobre, he, he! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń