Orzeźwiające zarówno smakiem, jak i mrożącym aromatem, który osiągnęłam poprzez dodanie odrobiny kropli żołądkowych. Natomiast miętowa barwa tych lodów świetnie komponuje się z brązowymi kawałkami czekolady. Na dodatek intensywność miętowego smaku podkręciłam dosypując trochę posiekanych listków świeżej mięty. Te miętowe lody wykorzystałam już m.in. do podania karmelowych batonów, a efekt smakowy był tak samo pyszny, jak zaskakujący. Sprawdźcie sami :)
Składniki na 1l mroźnych lodów:
- 700ml zielonego Pysia
- 100ml mleka
- 300ml kremówki
- 200g cukru
- 200g mlecznej czekolady
- 1 łyżeczka kropli żołądkowych
- 15 listków świeżej mięty
Połącz dokładnie Pysia z mlekiem, kremówką, cukrem, drobno pokrojoną czekoladą, kroplami żołądkowymi i drobno posiekaną miętą. Gotową masę przelej do pojemnika i włóż do zamrażarki. Co ok godzinę pomieszaj masę łyżką, aby nie powstawały kryształki lodu. Przestań, gdy masa osiągnie konsystencję lodów.
Sugestie: Lody wyciągnij z zamrażarki na ok 15 minut przed podaniem. Pysznie smakują oblane ciepłą polewą czekoladową!
Pytanie: Czym zabarwić lody?
Odpowiedź: Polecam użycie barwników spożywczych, soków owocowych lub warzywnych.
Miętowe w sam raz na skwar za oknem (na który z upragnieniem czekam).
OdpowiedzUsuńA w połączeniu z czekoladą- intrygująco ciekawe;)
Bardzo piekne zdjęcia,niesamowicie apetyczne. Tylko co to jest ten Ptyś.
OdpowiedzUsuńA mi zdjęcia idealnie pasują do tła bloga pod względem koloru :D Są szaleńczo apeytczne! Jak nie przepadam za miętowymi lodami tak te długo by w lodówce nie postały ;)
OdpowiedzUsuńMięta i czekolada to moje ulubione połączenie smaków. Zajadam się wprost pastylkami miętowymi ;)
OdpowiedzUsuńTakie lody z wielką chęcią bym zjadła, nawet w taki chłodny dzień jak dziś, zwłaszcza, że mają taki ładny zielony kolor :)
Kasiula , Pysio to sok podobny do soku Kubuś :)
OdpowiedzUsuńmiętowe z czekoladą to lody mojego dzieciństwa (jadało się po 3-4 gałki:P )
OdpowiedzUsuńFajne lody, musze wreszcie wyciągnąć swoją maszynkę:)
OdpowiedzUsuńdawno nie jadłam miętowych lodów.. A z czekoladą to w ogóle muszą być pyszne :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe te lody. Muszę koniecznie wypróbować!:)
OdpowiedzUsuńMiętowe z czekoladą to moje ulubione:) Ale pomysł z Pysiem mnie nie przekonuje:/
OdpowiedzUsuńMmm...so perfect and yummy! I really want to makes this!
OdpowiedzUsuńPoproszę o jedną gałeczkę.
OdpowiedzUsuńja na jednej gałeczce nie poprzestanę. poproszę dwie. albo.. trzy!
OdpowiedzUsuńBardzo fajne, takie intensywnie zielone :)
OdpowiedzUsuńPysie i Kubusie to świństwo, sam cukier plus sztuczne barwniki... Dlaczego nie użyłaś syropu miętowego? (Też ma barwnik, ale bardziej intensywny, i miętowy smak.)
OdpowiedzUsuńBTW bardzo fajnie przeczytać, że da się zrobić lody bez maszynki do lodów.
Niesamowity jest ten dodatek kropli żołądkowych. Takie lody dwufunkcyjne i lek i smakołyk.
OdpowiedzUsuńNiesamowity jest ten dodatek kropli żołądkowych. Takie lody dwufunkcyjne i lek i smakołyk.
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie lody, ale o dodaniu kropli żołądkowych to bym nie pomyślała.
OdpowiedzUsuńBardzo niezwykły przepis, jestem ciekawa, jak to smakuje, tym bardziej, że uwielbiam połączenie mięty i czekolady w lodach (szczególnie w lodach, bo gdzie indziej też).
OdpowiedzUsuńTwoje zdjęcia mnie zachwycają!
OdpowiedzUsuńee krople na żołądek?? skąd masz ten przepis ? :D co one sprawiają w tym przepisie? :)
Ever, inwencja twórcza :) Krople na żołądek mają intensywnie miętowy smak :)
OdpowiedzUsuńO raju! Ale foty wspaniałe! Te lody wyglądają przepysznie!:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
O łał, ja też chcę!
OdpowiedzUsuńA ja mam właśnie w planach na ten weekend też lody czekoladowo-miętowe! Twoje z pewnością pyszne!
OdpowiedzUsuńNa pewno świetnie smakują, a i przejeść się można. Dodatek kropli żołądkowych załatwi sprawę :):):)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia! Mięta i czekolada to wspaniałe połączenie, a w lodach pycha! Szczególnie na letnie upały. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńCudne!
OdpowiedzUsuńJuz sobie wyobrazam smak ...musza byc naprawde niesamowite :)
Ciekawy przepis. A ze bardzo lubie lody mietowe z czekolada wiec chetnie sie czestuje :)
OdpowiedzUsuńW pierwszej chwili pomyślałam, że to zieleń od pistacji :) Nie wiedziałam, że krople żołądkowe mogą mieć zastosowanie w kuchni.
OdpowiedzUsuńPrzy okazji zapraszam do zabawy w 10. zdjęcie.
Już czuję, że pokochałabym te lody.
OdpowiedzUsuńCudo, cudo!
Kolor mnie powalił...cudowne!
OdpowiedzUsuńZ zasady nie mogę jeśc lodów, ale miętowe z czekoladą, to moje ulubione ;D zjadam a potem leczę gardło, ale co z tego skoro jestem szczęśliwa :)*
OdpowiedzUsuńjak zobaczylam ilosc komentarzy, to chcialam spasowac, ale niestety musze to powiedziec, czekolada i mieta to niebianskie polaczenie smakow :) Chetnie bym takie wszamała :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie moje najulubieńsze lody ;) zawsze zajadam je ze smakiem, nawet w zimie ;D
OdpowiedzUsuń