Jedna śliwka... druga śliwka... trzecia śliwka... I tak po straceniu rachuby, stwierdziłam że nie będę przecież w tym sezonie jeść w kółko knedli ze śliwkami lub samych śliwek bez dodatków. A jako, że urozmaicenia lubię, toteż nie zastanawiając się długo zabrałam się za przygotowanie czekoladowych muffinek ze śliwkami. W końcu czekoladę też lubię :)
Muszę stwierdzić, że te muffinki były najbardziej czekoladowe ze wszystkich, jakie do tej pory zrobiłam. Jestem pewna, że to za sprawą zastąpienia kakao, roztopioną tabliczką czekolady...mmm ~_~ Teraz kakao wylądowało na dnie szafki i czeka na moją łaskę. A wracając do śliwek, to ich cząstki zatopione w tych puszystych muffinach cudownie przełamują smak czekoladowej słodyczy, swoim kwaskowatym posmakiem. Mniam!
Składniki na 12 muffinek:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 jajko
- 80g roztopionego masła
- 1 tabliczka roztopionej gorzkiej czekolady
- 2 łyżki rumu
- 16 drobno pokrojonych śliwek
- 3/4 tabliczki gorzkiej czekolady drobno pokrojonej
Wszystkie składniki połącz ze sobą łyżką na jednolitą masę. Staraj się zrobić to sprawnie. Gotowe ciasto nakładaj do foremek na muffinki i piecz w 180C przez ok 20min.
Składniki na krem:
- 200g kremówki 36%
- 3 łyżki cukru pudru
Śmietankę ubij krótko mikserem razem z cukrem pudrem, następnie krem włóż na 20 min do lodówki.
Gdy muffiny ostygną, za pomocą np. rękawa cukierniczego nakładaj na ich wierzch pyszny, biały krem.
Do dekoracji:
- 12 ćwiartek śliwek
Sugestie: Krem najlepiej nakładać na muffinki tuż przed ich podaniem lub już udekorowane, przechowywać w lodówce. Zamiast czekolady do ciasta możesz dodać 4 łyżki kakao.
Pytanie: Co zrobić, żeby nadzienie w muffinkach i ciastach (tj. kawałki czekolady, owoce) nie opadało na dno podczas pieczenia?
Odpowiedź: Przed dodaniem tych składników do ciasta, obtocz je najpierw w mące.
Pytanie: W jakich warunkach prawidłowo przechowywać czekoladę?
Odpowiedź: Dla czekolady idealną temperaturą jest 18C. Nie powinno się ją narażać na promieniowanie słoneczne, zbyt niskie lub za wysokie temperatury. Jeżeli koniecznie musisz włożyć ją do lodówki to najlepiej dodatkowo umieść ją w strunowym woreczku lub pojemniku dostosowanym do przechowywania żywności, który zapobiegnie przechodzeniu nieprzyjemnych zapachów, mieszaniu się ich oraz nadmiernej wilgoci.



o, taki cupcake śliwkowy to mi się podoba!
OdpowiedzUsuńHm, śliwki i czekolada to brzmi jak dobre połączenie :)
OdpowiedzUsuńMniam! Nawet podwójne mniam! Bo śliwki i czekolada... Pycha!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
mmm... jakie pyszności ja tu widzę! nieładnie tak kusić na okrągło;) śliczne fotki
OdpowiedzUsuńświetnie wyglądają! ;)
OdpowiedzUsuńPyszny duet:)
OdpowiedzUsuńPiękne to drugie zdjęcie, do zjedzenia od razu:)
OdpowiedzUsuńale one fajniutkie! i w dodatku z bitą śmietana, mniami (:
OdpowiedzUsuń...jakie one sliczne i bardzo apetycznie sie prezentuja!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Śliczne foremki ! To ,że babeczki są wyjatkowe to wiem, bo już próbowałam takiego połaczenia i było rewelacyjne, więc przepis sobie zapamiętam :)
OdpowiedzUsuńo, a ja dziś muffiny wiśniowe upiekłam x)
OdpowiedzUsuńW wypiekach generalnie czekolada wypiera u mnie kakao. Przynajmniej ma to "jakoś" (czyt. mocno czekoladowy, co kochamy) smak. A śliwki chętnie bym dorzuciła dla złamania smaku - chyba je wypróbuję ;)
OdpowiedzUsuńAle piękne muffinki wyczarowałaś :). Ze śliwkami fajny pomysł. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńmiałam dziś muffinki - tyle że z borówkami ;) śliwki u mnie jeszcze nie są wystarczająco dojrzałe :(
OdpowiedzUsuńna pewno pyszne! a miałam dziś już nic nie jeść
OdpowiedzUsuńpięknie wyrośnięte, lubię takie dziury w muffinkach ;)
OdpowiedzUsuńi ten krem jak chmurka
mniam;D wyglądają świetnie, aż mi przez monitor zapachniało hihi;D
OdpowiedzUsuńAhh! Czekolada i śliwki kochają się od dawna... te muffinki muszą być pyszne. Skuszę się na nie jesienią, może w wersji z suszonymi śliwkami :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
o kurrka, jakie urocze muffiny! ze śliwkami... mmm ;]
OdpowiedzUsuńtaa, trzeba coś z tych śliwek wreszcie zrobić, oj, trzeba xd
pozdrawiam gorąco!
Połączenie śliwek i czekolady to jedno z moich ulubionych. Muffinki koniecznie do zrobienia.
OdpowiedzUsuńA ja sobie zamówiłam formę do muffinków i czekam aż mi dojdzie pocztą.
OdpowiedzUsuńI zacznie się muffinkowe szaleństwo o tak!
Smaczne z pewnością są te Twoje. Bo piękne bez wątpienia.
ps. bardzo mi się podobają te niebieskie papilotki, super!
ja się właśnie przymierzam do kupienia papilotek, ale jakiś innych niż tutejsze białe.. Twoja są śliczne :) Tak jak muffinki, które z pewnością wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńFajne babeczki! Z przyjemnością czytam Twoje sugestie, które dodajesz do przepisów. Super pomysł:) Pzdr Aniado
OdpowiedzUsuńSkubnę jedną na dobry sen, ok? ;)
OdpowiedzUsuńjuz chcialam rzec, ze ukradne papilotki ;-) a patrze, ze to foremki ;-)
OdpowiedzUsuńuwielbiam mocno czekoaldowe muffinki
Pychotka. Są takie czekoladki, chyba z Wawela, piernikowe ze śliwką... chyba spróbuję kiedyś wypróbować to połączenie w muffinach :)
OdpowiedzUsuńŚliwka i czekolada, też mi się wedlowskie serduszka nasuwają, bardzo je lubię, muffinki muszą być pyszne :)
OdpowiedzUsuńMmm, czekolada i sliwki to jest bardzo letnie polaczenie - czekolada w słoneczny dzien, dla podkreslenia slodyczy lata, sliwki jako letnie owoce. Milego dnia paula! :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam Twoje zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam też śliwki w czekoladzie, a co za tym idzie, na pewno polubię Twoje muffiny :) pozdrawiam
Przepysznie wyglądają te muffinki.
OdpowiedzUsuńTakich jeszcze nie jadłam :D
Pozdrawiam :)
The inside of those muffins is very inviting!
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo ! :)
OdpowiedzUsuńranyyyyyyy, przez Twojego bloga mam ochotę śmignąć po muffinki do sklepu :(
Chocolate and plum, interesting combination
OdpowiedzUsuńojej jak tu apetycznie...chyba co nie co zgapie od Ciebie!!!
OdpowiedzUsuńpozdrowienia
Lidia
Uwielbiam muffinki. Ze śliwkami jeszcze nie próbowałam. Chyba czas najwyższy, bo wyglądają bardzo kusząco.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ahoj Paula,
OdpowiedzUsuńmasz moc piakny blog.
Take rada varzim.
Thanks a lot of your tips to great food.
alez tu smakowicie u ciebie;))
OdpowiedzUsuńbardzo smakowicie tu u ciebie. Zaraz sobie podlinkuję twojego bloga. Muffinki uwielbiam, więc przepis już jest mój :) Buziaki
OdpowiedzUsuńmufinki wyglądają tak profesjonalnie
OdpowiedzUsuńJaaami!:)))
OdpowiedzUsuńMam takie same foremki do Muffinek z tym, że czerwone;))
Краса незрівнянна на Вашому блозі! А в мене на кухню залишається дуже мало часу.
OdpowiedzUsuńDelicious, but not good for my health!! ;-)
OdpowiedzUsuńDzieki za odwiedzinki u mnie!!!!!! Twoj blog bardzo apetyczny!! Dodalam do ulbionych. Musze koniecznie wyprobowac Twoje muffinki!!!!!!! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWyglądają tak pysznie !
OdpowiedzUsuńWhat delicious looking muffins! I am a big fan of Italian prunes. It is one of my favorite fruits!
OdpowiedzUsuńCheers,
Rosa
przepis zachowuję :) Bardzo mi się podobają :)
OdpowiedzUsuńBabeczki ze śliwkami jeszcze nie piekłam, apetycznie się łączą w ciemnej muffince :)
OdpowiedzUsuńTworzysz Kochana kulinarne niebo:)
OdpowiedzUsuńCzekolada i śliwka - o tej porze roku to moje ulubione połączenie - mniam!!!
OdpowiedzUsuńŚliwki i czekolada, a do tego w muffinkach...coś dla mnie.
OdpowiedzUsuńmmmmm kocham jesc :) dziekuje za komentarz :) :) i u Ciebie inspiracji nie brak :) a ja jutro mialam w planach knedle :P ale jakos tak przypadkowo plany sie zmienily ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWypróbowane :]
OdpowiedzUsuńA.
Zrobiłam u siebie, lekko modyfikując, mniam, to jest to czego szukałam ;) http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/?p=5162
OdpowiedzUsuń