Składniki na brownies z kawałkami czekolady:
- 3/4 szkl mąki pszennej
- 1/4 łyżeczki sody
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/3 szkl masła
- 2 tabliczki czekolady mlecznej
- kilka kropel olejku arakowego
- 2 jajka
W misce połącz ze sobą mąkę, sodę oraz sól. W kąpieli wodnej roztop masło, z dodatkiem drobno pokrojonej jednej tabliczki czekolady i olejku. Gdy masa będzie jednolita, przełóż ją do miski z mączną mieszanką, dodaj jajka i całość ubij krótko, aby składniki dokładnie się połączyły. Na koniec wmieszaj pozostałą część drobno pokrojonej drugiej tabliczki czekolady. Teraz przełóż masę do natłuszczonej formy i piecz przez ok 30 min.
Składniki na przygotowanie ciemnej polewy:
- lśniąca polewa czekoladowa lub polewa czekoladowa
Wybraną polewę czekoladową przygotuj wg przepisu podanego w poście na mini pączki lub domino, czyli miętowe pastylki w czekoladzie.
Składniki na przygotowanie białej polewy:
- 2 tabliczki mlecznej czekolady
Aby przygotować białą polewę czekoladową po prostu rozpuść w kąpieli wodnej obie tabliczki białej czekolady.
Do dekoracji:
- drewniane patyczki do lodów
- kolorowa posypka
Brownies pokrój na prostokąty przypominające kształt lodów. Prostokąty oblewaj polewami, a następnie delikatnie włóż w nie patyczki do lodów, po czym obsyp kolorową posypką i odstaw na bok do zastygnięcia.
Sugestie: Zamiast posypki możesz użyć drobno posiekanych orzechów lub przykleić do polewy kolorowe mini M&M`s.
Pytanie: Dlaczego na czekoladzie pojawia się biały osad?
Odpowiedź: Jest to spowodowane przechowywaniem jej w temp. powyżej 25C, w której cukier zawarty w czekoladzie ulega rozpuszczeniu, a następnie, gdy temperatura się obniża, cukier zastyga tworząc biały osad na powierzchni.
Wspaniałe lody!
OdpowiedzUsuńI wiesz co? Jestem Oliwia i jestem zdecydowaną czekoholiczką; obecnie na dukanowskim odwyku. ;))
Pozdrawiam!
mm.... też chcę takie!:)
OdpowiedzUsuńCóż wspieramy wspieramy. Ja jestem Ania i jestem herbatoholiczką.
OdpowiedzUsuńA takich lodów chętnie bym skosztowała.
Pozdrawiam z nad kubka gorącej zielonej herbaty
Ania
Ja tak naprawdę nie lubię czekoladowych lodów, ale... takich bym nie odmówiła! :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu ;)
Choć dzisiaj za oknem stosunkowo chłodno, to piszę się na takiego lodzika;-)
OdpowiedzUsuńja za słodyczami nie przepadam, a właściwie nie jadłam ich od bardzo wielu lat. wiem ufoludek jestem;)
OdpowiedzUsuńfajny pomysl:) a te lody brownie wygladaja smakowicie:)
OdpowiedzUsuńzostałaś wkręcona do zabawy!
OdpowiedzUsuńszczegóły tutaj:
http://miikax3.blogspot.com/2010/08/wkrecona.html
Pozdrawiam!
Przybij piąteczkę czekoholiczko :D
OdpowiedzUsuńYum, yum i´m hungry!!!
OdpowiedzUsuńxoxo
Czekoholiczka to tez o mnie :) Fajne wejście w jesień :)
OdpowiedzUsuńCzekoholiczka to tez o mnie :) Fajne wejście w jesień :)
OdpowiedzUsuńI o mnie! Zwłaszcza w takie deszczowe dni. Czekolada ma właściwości antydepresyjne!
OdpowiedzUsuńMniam......
Twój blog mnie zachwycił!
OdpowiedzUsuń_becca
i ja!
OdpowiedzUsuńsuper pomysł, mój chrześniak byłby wniebowzięty (ale to taka przykrywka dla mnie, pewnie by się skończyło na tym że sama bym je pożarła z Siostrą xD)
oh my god so yummy can you tell this in English?
OdpowiedzUsuńA wonderful idea! Those lollipops look delicious.
OdpowiedzUsuńDon't you want to translate your posts?
Cheers,
Rosa
Mam na imię Karolina i też jestem czekoholiczką. Niestety nie na odwyku. A może właśnie stety? Przepis super,
OdpowiedzUsuńjohanna and Rosa's Yummy Yums there was "translate this page" button on the top left corner, but I realised that many people can't see it. That`s why, I`ve already moved this button to right side on the top of column.
OdpowiedzUsuńJa nie mogę powiedzieć o sobie "czekoladoholiczka", jednak Twoje lody, a w szczególności ten brązowy przyprawiają mnie o zawrót głowy. Każdy Twój pomysł (mile) zaskakuje. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńwywołujesz u mnie ślinotok. naprawdę. uwielbiam brownies!
OdpowiedzUsuńlody cudowne, fenomen!
OdpowiedzUsuńa ja się zwę Adrianna (Ada w wersji skróconej) i kocham czekoladę! tyle, że moja sylwetka jest... hm. idzie mi zawsze w bioderka. ale, dietom nie!
o matko:) bosssskie! dziękuję za wizytę na moim blogu - ja właśnie zaczynam przeglądać Twój. tyle tu pyszności! zostanę na dłużej:)
OdpowiedzUsuńLody z brownies na pewno będą dobre, ale mnie tu zainteresowały nie tyle lody, ile same brownies właśnie, bo ostatni raz jadłem je 10 lat temu w Kanadzie... Skoro trafiłem przepis, to będę musiał je upiec :) Pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuńO nie! Nie jestem czekoholiczką. Znaczy tak, może inaczej. Lubię czekoladę, owszem. Od czasu do czasu, ze dwie gorzkie kostki. To tak. Ale żeby dużo, to nie. I ciast czekoladowych też raczej nie piekę. Ale te lody to bym pożarła! :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńja bym rzekła, że jestem kawoholiczką. ale takimi lodami nie pogardzę ;)
OdpowiedzUsuńja mogę podmienić imię i dopisac biało przed czekolado. :)
OdpowiedzUsuńłał! jak one pysznie wyglądają!!!!
OdpowiedzUsuńNo cudowne są te lody! Brownies - uwielbiaaam!:)))
OdpowiedzUsuńAleż ja lubię natrafiać na TAKIE blogi. Dopracowane, treściwe, konkretne i miłe dla oko. A takich coraz mniej... Tym bardziej gratuluję :-)
OdpowiedzUsuńKamila
Bardzo lubię tę posypkę;) nie za smak, lecz za kolory i wspomnienia z dzieciństwa:) Mam jej niezły zapas w szafce :D
OdpowiedzUsuńBardzo fajny pomysł z tymi lodami:)
Mam nadzieję, ze skusisz się do wzięcia udziału w blogowej zabawie, do której zapraszam serdecznie:)
http://freckled-thoughts.blogspot.com/2010/08/kalmary-i-to-co-lubie.html
Dobrej nocy!
mm.. moja siostra ostatnio robiła coś podobnego- pychota!
OdpowiedzUsuńprzy okazji ZAPRASZAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE NA MOIM BLOGU :)
Dzięki za odwiedzin na naszym blogu. :) U Ciebie z kolei jest smacznie!!! :) bardzo smacznie!
OdpowiedzUsuńojeej jakie musiały być pyszne:)
OdpowiedzUsuńThese look really yummy! Ice cream and brownies...it doesn't get any better than that!
OdpowiedzUsuńHey Paula, these look absolutely delicious. I translated the page, so that I could read a bit...
OdpowiedzUsuńBy the way, I don't speak a lick of Polish. Sorry. My Mom's name is Paula though (smile)!
Pomysł świetny, długo się nie skapczyłam, że to nie lody, czytam czytam myślę se: gdzie to ciasto? kiedy ja widzę pyszne lodziki?
OdpowiedzUsuńsłodziutko tutaj :)
OdpowiedzUsuńI'm a chocoholic also! Your bars look delicious!
OdpowiedzUsuńYUMMY!!!!!
OdpowiedzUsuńm ^..^
oczywiście, że mogę się podpisać pod twoim stwierdzeniem :) i przepis też sobie zapiszę, puki co nie jestem na odwyku :)
OdpowiedzUsuńAle pyszności serwujesz, a pod wyznaniem podpisuję się też. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWygląda tak wyśmienicie, że aż zgłodniałam. :)
OdpowiedzUsuńHey Paula! what a gorgeous blog. My friend Amy LOVES cooking blogs so I am going to show her your amazing cooking skills. xo
OdpowiedzUsuńślicznusie :)
OdpowiedzUsuńmmm... jakie słodkości pyszniutkie!:) zjadłabym z rozkoszą:)
OdpowiedzUsuńOsad na czekoladzie powstaje z tłuszczu a nie z cukru;)
OdpowiedzUsuńpinkcake, dzieje się tak poprzez wypływanie masła kakaowego które zawiera i cukier i tłuszcz
OdpowiedzUsuńRewelacyjne, mam nadzieje, ze kiedys w zyciu sprobuje takiego loda!
OdpowiedzUsuńWczoraj udało mi się zrobić Twoje lody (od wczoraj- też moje, jeśli pozwolisz;) ) i znowu rozkochałam podniebienie w browni'owych smakach ....
OdpowiedzUsuńMoże masz pomysł na brownie przekładane czymś zielonym (chyba miętą, o którym piszę na swoim blogu http://vitaeessentiaestamor.blogspot.com/2010/08/mieta.html byłabym dozgonnie wdzięczna :)
Pozdrawiam smakoszów :)