Kiedy jem te placuszki za każdym razem czuję się tak, jakbym pałaszowała miękką, delikatną i puszystą chmurkę. To są zdecydowanie najbardziej delikatne placuszki, jakie do tej pory jadłam. Przepisem poratowała mnie kiedyś Mama, gdy potrzebowałam sprawdzony przepis na awaryjne momenty, podczas których trzeba natychmiast zjeść coś pysznego :) Poza tym nie ma opcji, żeby się nie udały. Rzecz jasna, sprawdziłam, czy równie dobrze smakują na śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację. Nie zawiodłam się :)
Składniki na placuszki:
- 400g waniliowego serka homogenizowanego Danio
- 1 jajko
- 3 łyżki cukru
- kilka łyżek mąki pszennej
Wszystkie składniki połącz ze sobą na gładką masę o konsystencji ciasta na naleśniki. Następnie smaż na patelni i podawaj.
Sugestie: Placuszki świetnie smakują w duecie z dżemem. Do ciasta możesz również dodać cynamon, kawałki czekolady, jednak wg mnie najsmaczniejsze są po prostu w wersji podstawowej z dżemem, lodami lub miodem.
Pytanie: Co zrobić, aby naleśniki nie przywierały do patelni?
Odpowiedź: Do ciasta dodaj łyżkę lub dwie oleju.
uwielbiam te placuszki! i właśnie na serku Danio waniliowym wychodzą najlepsze, chyba muszę zrobić:)
OdpowiedzUsuńniezwykle apetycznie wygladaja na tym talerzyku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
u nas funkcjonują jako ciasteczka z patelni :) mniam!
OdpowiedzUsuńTeż takie placuszki robię dla synka, kiedy potrzebuję czegoś szybkiego do zrobienia i zjedzenia :)
OdpowiedzUsuńPrzepis mam podobny, ale nieco inny:
http://przystole.blox.pl/2010/06/Blyskawiczne-serowe-placuszki.html
robiłam kiedyś podobne, były niesamowicie dobre!:) przy tym niedrogie, szybkie i banalnie proste w przygotowaniu:) b. lubię takie przepisy:))
OdpowiedzUsuńmmmmm ale smakowicie wyglądają :)
OdpowiedzUsuńTeż robię podobne.A teraz będę dodawała dżem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
zrobię na pewno :)
OdpowiedzUsuńwyglądają pysznie i pewnie są pyszne (:
OdpowiedzUsuńDobre porównanie z tą chmurką...
OdpowiedzUsuńApetycznie wyglądają.
Pozdrawiam!
Ale puch!
OdpowiedzUsuńJa nie lubię słodkiego, ale niech se hurma i czereda zrobi!
mówiąc szczerze nigdy nie robiłam placuszków z serka homogenizowanego,
OdpowiedzUsuńdlatego przepis wypróbuje, wyglądają bardzo zachęcająco...mniam
znam je, znam! nazwa chmurki zdecydowanie do nich pasują bo są takie delikatne.
OdpowiedzUsuńO, takie placuszki, to zawsze chętnie jadam. Muszę kiedyś wypróbować, bo serek powinnam i u siebie dostać.
OdpowiedzUsuńhaha ja też je w kółko konsumuję x) i fakt - są pyszne
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny!Ale smacznie tutaj u Ciebie...Placuszki prezentują się tak cudnie, że nabrałam ochoty na małe "conieco"!!!Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńja robię z ricotty i są wspaniałe :)Chętnie spróbuję Twojego przepisu :)
OdpowiedzUsuńMmmmhhh, those are two of my favorite things! A great combo.
OdpowiedzUsuńCheers,
Rosa
No to ja od razu się częstuję.Pyszne!
OdpowiedzUsuńSą cudownie apetyczne! Zjadłabym z wielką chęcią!:)))
OdpowiedzUsuńOj śliczne. Ostatnio rzadko jadam obiady na słodko, ale te byłyby idealne
OdpowiedzUsuńPrzygotowywałam je już kiedyś i... są rewelacyjne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
Na pewno są pyszne. U mnie smaczne placuszki mogą zastąpić każdy posiłek :)
OdpowiedzUsuńjust found your blog and think it's great. I can't understand it but i still want to eat it!
OdpowiedzUsuńPearse
Jak z Danio to wierzę, że na Małego Głoda są jak znalazł :P Może się kiedyś poratuję, jak mnie ten mały pieron dopadnie gdzieś w okolicach kuchennych...;)
OdpowiedzUsuńMniam apetyczny ten Twój blog. Tylko że akurat jestem na diecie :( ale te placuszki mogłabym zmodyfikować tak żebym i ja je mogła zjeść ^^ chyba jutro rano wypróbuję ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Vierrna z Zakamarka
Zapraszam Cię do zabawy :))
OdpowiedzUsuńhttp://ciaocialo.blogspot.com/2010/09/co-lubie.html
o mniammmmm. pierwszy raz tu jestem, ale strasznie mi się podoba;))
OdpowiedzUsuńPo minie Kubusia Puchatka zerkającego na placuszki wnioskuję, że muszą być baaardzo smaczne. Trzeba będzie spróbować, szczególnie jeśli zawsze się udają.
OdpowiedzUsuńgenialny kubek - też lubię Puchatka :-). Placuszki wspaniale wyrośnięte tylko proszę napisz ile ich z tych składników wychodzi. Z góry dziękuję! Pozdrawiam Jagienka!
OdpowiedzUsuńNa pewno wyczaruję takie moim dzieciom, bo one są placko/racuszko lubne :-))
OdpowiedzUsuńJagienka, mi zazwyczaj wychodzi ok 20 małych placuszków :) ostatnio nie miałam nawet okazji podliczyć, bo znikały prosto z patelni!
OdpowiedzUsuńUwielbiamy taki placuszki...ja robię z kefirem lub zsiadłym mlekiem i dodaję proszek do pieczenia,ale sprubuję Twojej wersii, wygląda smakowicie!
OdpowiedzUsuńdla mnie totalna nowość, nie robiłam jeszcze placków z serkiem homo :)
OdpowiedzUsuńkoniecznie do zrobienia na jakieś leniwe śniadanie...
dzięki za przepis!!
ależ puszyste! takie grube wyszły ;] mniam, mniam. a ja właśnie przed śniadaniem xd
OdpowiedzUsuńPychota, szkoda ze nie moge tu znalesc serka homogenizowanego szczegolnie Danio, ale teraz mam chetke
OdpowiedzUsuńDopiero odkryłam Twojego bloga i jestem zachwycona! Wczoraj zrobiłam dwa dania z Twoich przepisów (kurczaka curry i czekoladowy kobler) i jesteśmy zachwyceni :) Zwłaszcza, że specjalnie utalentowana kulinarnie nie jestem ;p Czy mogłabym prosić o jakieś fajne dietetyczne propozycje, jeśli jakieś znasz? Pozdrawiam serdecznie. zuza
OdpowiedzUsuńKubuś P. rządzi :D
OdpowiedzUsuńMuszę spróbować je zrobić :D ostatnio próbowałam też przepisy z programu tvn style "Gotuj i chudnij", polecam! ;)
OdpowiedzUsuńJeśli masz jeszcze jakiś przepis na coś prostego i lekkiego to będę wdzięczna :D
Hej Paula, dzieki, ze zajrzlas na mojego bloga, widze, ze u Ciebie znajde mase swietnych przepisow, juz mi slinka leci, bo jestem przed obiadem, juz sie woda gotuja na makaron (mieszkam w Italii:-))
OdpowiedzUsuńsciskam serdecznie i dodaje Cie do blogow obserwowanych
Basia
Dziękuję za odwiedziny. Narobiłaś Mi sporo apetytu na placuszki.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia
Hi they are lovely. :)
OdpowiedzUsuńJa nie tylko lubię takie placki. Ja je kocham! Dozgonnie!
OdpowiedzUsuńślinka leci ...ale u Ciebie smakowicie :)))
OdpowiedzUsuńAleż pysznie to wygląda! Rewelacja placuszki i tortilla również! :)))
OdpowiedzUsuńMmmmm, njami :-))
OdpowiedzUsuńThanks for visit my blog,
greetings from Slovenija
Lovely little pancakes! They look so fluffy!
OdpowiedzUsuńjakie tuuu pysznosciiii mniamiii...
OdpowiedzUsuńjakie pysznosci.... palce lizac
OdpowiedzUsuńPaula! ale cudnie wyglądają na fotce - kolejna z pysznych do wypróbowania. Wiem, że będą dobre, bo ja uwielbiam wszystko tego typu - placuszki, racuszki, pierogi,makarony :)
OdpowiedzUsuńAleż Ty tu pyszności tworzysz. Placuszki na pewno wypróbuję. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńAle wyglądają smakowicie!!! :) Pozdrawiam! Aga
OdpowiedzUsuńbabcine placuszki! takie są najlepsze
OdpowiedzUsuńPrzepisik już spisałam i jutro spróbuję.
OdpowiedzUsuńale wyglądają! śniadanie w sam raz na taki deszczowy poranek jakie miewamy ostatnio :)
OdpowiedzUsuńmmm yum yum!!
OdpowiedzUsuńyou can come over and cook for us anytime ;)
xoxo
Leatherlaceblog.com
I want to have them for breakfast tomorrow! :-P
OdpowiedzUsuńI can't decide which is cuter -- the little fluffy pancakes or that cute Pooh bear cup! ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam wszelkiego rodzaju placuszki i racuszki.
OdpowiedzUsuńAle pyszności :D. Dziękuje za odwiedziny i miły komentarz. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńI love your pancakes. They look perfect. Just the way I like them.
OdpowiedzUsuńI love pancakes! It's one of my favorite breakfast. Yours looks really delicious! Pretty pictures :)
OdpowiedzUsuńWOW! looks absolutely scrumptious
OdpowiedzUsuńAkurat chodzą za mną placuszki z sera... ;)
OdpowiedzUsuńZrobiłyśmy wczoraj z Malwinką -przepyszne!!!! Dziękujemy!!!
OdpowiedzUsuńPowiedz mi jak smażysz te placuszki? Na oliwie, czy teflonowej paelni bez żadnego tłuszczu?
OdpowiedzUsuńAnonimowy , do smażenia tych placuszków nie używam oliwy. Smażę na teflonie z dodatkiem kilku kropel oleju.
OdpowiedzUsuń