Składniki na dwie duże porcje:
- 450g mąki pszennej
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka kurkumy
- 8g drożdży suchych (instant)
- 1 łyżka oliwy
- 230ml letniego mleka
Wszystkie składniki połącz ze sobą na jednolite, elastyczne ciasto. Odstaw je do podwojenia objętości w cieple, pod przykryciem.
Wyrośnięte ciasto podziel na dwie części. Z każdej części odłóż kawałek ciasta na "warkocz". Oba większe kawałki rozwałkuj na kształt koła na grubość ok 0,5mm - 1cm.
Składniki na nadzienie:
- 2 ząbki czosnku czosnku
- 1 duża cebula
- 250g mięsa mielonego z indyka
- 1 czerwona papryka
- 2 garście garście czarnych oliwek
- pieprz
- przyprawa chilli
- 2 łyżeczki ziół prowansalskich
- 4 łyżki ketchupu
- 12 łyżek startego na grubych oczkach żółtego sera
- 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
Oba ząbki czosnku rozgnieć dłonią lub szerokim nożem. Wrzuć je na patelnię na zimny olej. Cebulę pokrój w kostkę i dodaj do czosnku kiedy olej się rozgrzeje. Podsmaż, po czym zdejmij ją z patelni razem z czosnkiem i odłóż na bok. Na patelnię wyłóż mięso, podsmaż go, aby nie było surowe, a następnie dodaj wszystkie pozostałe składniki - oprócz sera (paprykę dowolnie pokrój) i na końcu dodaj cebulę.
Tak przygotowany farsz nakładaj na połowę każdego rozwałkowanego koła, zostawiając ok 1,5cm odstępu od brzegu. Gdy nałożysz już farsz do obu calzone na wierzch każdego farszu rozsyp po 4 łyżki startego sera. Teraz posmaruj wodą brzegi ciasta i zlep oba pierogi. Mniejsze części podziel na dwie i z każdej uformuj odpowiednio długi wałeczek. Gdy będą już gotowe, to skręć z sobą po dwa wałeczki, posmaruj brzeg zlepionych calzone wodą i przytwierdź do każdego brzegu po jednym "warkoczyku". Pora na wykorzystanie pozostałych 4 łyżek startego sera. W tym celu rozsyp równomiernie na wierzchu każdego calzone po dwie łyżki sera i zioła. Piecz w 200C przez ok 20 - 25 minut.
Sugestie: Jeżeli nie chcesz posypywać wierzchu swoich calzone startym serem, możesz posmarować je odrobiną roztrzepanego białka lub gęstego sosu pomidorowego doprawionego ziołami. Jako nadzienie możesz użyć dowolnej kombinacji, jaka tylko przyjdzie Ci na myśl! Dobrym pomysłem jest też z niewielkiej ilości ciasta wycięcie wybranych wzorów i dolepienie ich na wierzch calzone przed włożeniem ich do piekarnika. A może w trakcie pieczenia (w ok 3/4 czasu pieczenia) postanowisz naciąć wierzch ciasta ostrym nożem lub żyletką...?
Pytanie: Dlaczego czosnek podczas smażenia stał się gorzki?
Odpowiedź: Ponieważ był zbyt długo smażony.
Pytanie: Jak przechowywać oliwki?
Odpowiedź: W zaciemnionym i suchym miejscu powinno się przechowywać wszystkie oliwki, jednak drylowane szczególnie, ponieważ one szybciej ulegają zepsuciu.
Pytanie: Jak długo wyrabiać ciasto drożdżowe?
Odpowiedź: Najlepiej do momentu, gdy będzie elastyczne, jednolite, lśniące i nie będzie przywierać ani do dłoni ani do naczynia, w którym jest wyrabiane.
Pytanie: Dlaczego ciasto drożdżowe podczas wyrabiania jest twarde?
Odpowiedź: Prawdopodobnie dodałaś/-eś płyn (mleko / woda) zbyt chłodny lub czas wyrabiania tego ciasta jest zbyt długi.



Z chęcią zjem kawałek nawet o tej porze;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;-)
Uwielbiam calzone!:)) Jadłam we Włoszech,a w domu jeszcze nie robiłam. Myslę ,ze czas spróbować zrobić samemu:)
OdpowiedzUsuńPysznie wygląda.
Pozdrowienia:)
mmm, przepadam za calzone <3
OdpowiedzUsuńdelicious and very tempting dish...looks awesome...
OdpowiedzUsuńPyszna jest taka zawijana pizza! Robiłam kilka razy.
OdpowiedzUsuńNiesamowicie pysznie wygląda! Tylko je porwać...
OdpowiedzUsuńJa kocham calzone,wolę niż pizzę.Taki pieróg pełen smakowitości jest bardziej ciekawy.
Ale mi narobiłaś smaka! :)
OdpowiedzUsuńDopiero odkrywam Twojego bloga i jestem zachwycona :) I wiecznie głodna ;)))
OdpowiedzUsuńmmm... narobilas mi apetytu:) az slinka cieknie jak patrze na takie smakowite jedzonko:)
OdpowiedzUsuńa wiesz że ja nigdy nie robiłam calzone.a tak efektownie wygląda;)
OdpowiedzUsuńPiękny warkocz, prawdziwy majstersztyk...jak wszystkie twoje dania:)
OdpowiedzUsuńpyszne. najbardziej lubię, że właśnie dowolnie można je nadziac.
OdpowiedzUsuńojej, zrobiłam się okropnie głodna :-D i rozmarzyłam się, bo calzone wygląda wspaniale
OdpowiedzUsuńsuper przepis - ja jakos do tej pory nie spróbowałam tego rodzaju pizzy - muszę chyba się odważyć :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Piękny, okazały i na pewno pyszny.
OdpowiedzUsuńW zeszłym tygodniu Jamie pokazywał calzone i mój mąż strasznie się na nie napalił. Muszę zrobić i ja.
OdpowiedzUsuńJa chce calzone...!!! Takie jedzonka to ja uwielbiam. Momentalnie zrobilam sie taka glodna, ze chyba musze isc do kuchni i zrobic wreszcie obiad :)
OdpowiedzUsuńwow, normalnie jak bym sięgnęła po słońce...wygląda bajecznie i apetycznie i pewnie tak smakuje...nigdy nie jadłam calzone. Trzeba kiedyś będzie to nadrobić :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńThank you so much for stopping by my blog and for your sweet comment :) Hope you're having a lovely week!
OdpowiedzUsuńThanks for visiting my blog!
OdpowiedzUsuńMimo że żyję z wielbicielem pizzy pod jednym dachem, to jeszcze nigdy nie jadłam ani nie robiłam calzone.
OdpowiedzUsuńTwoje zdjęcia sprawiły, że przy najbliższej okazji nasza (a przynajmniej moja) będzie w postaci wielkiego pieroga :)
o matko musze to zrobic bo na sam widok slina mi leci :)
OdpowiedzUsuńNormalnie niebo w gębie. Pychotka:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Paula, thank you for visiting our humble blog...i love you pictures, i just wish i could understand the recipes.
OdpowiedzUsuńon our blog we have a google translate button. would you consider putting one on your blog for us englishers to understand. that would be awesome!
oh never mind, i see now that you have one, i just looked in the wrong place before. your recipes look amazing! i could just bite into that calzone right now!
OdpowiedzUsuńJa też bardzo lubię calzone. U mnie dzisiaj były także pierogi, tylko hiszpańskie.
OdpowiedzUsuńAleż temu Twojemu pierogowi zaplotłaś śliczną falbankę!
OdpowiedzUsuńwspaniałe! uwielbiam pizze i wszystko co z nia zwiazane. Niesamowity kolor!
OdpowiedzUsuńMmmmm... pyszności!!!
OdpowiedzUsuńCalzone robilam raz w zyciu,wyszlo pyszne,a potem o nim na smierc zapomnialam,Dziekuje za przyppomnienie;),ten dodatek kurkumy sprawil ze Twoje ciasto jest jakby sloneczne (super pomysl)i ta plecionka-fantastyczna!
OdpowiedzUsuńmmmm.....fantastyczny pomysl na te zimne i pochmurne dni - sloneczne i tresciwe danie:)
OdpowiedzUsuńpaula
OdpowiedzUsuńyou blog is fantastic
MMmm..yummy! thanks for stopping by and your sweet comment on my blog!
OdpowiedzUsuńxoxo
http://some-kind-of-style.blogspot.com/
niezwykle apetycznie :)
OdpowiedzUsuń(to dopiero blog pełen inspiracji :)
Paula,
OdpowiedzUsuńLove this! You have a great blog, too. Thank you for stopping by my blog. Hope to see you aggain. Have a wonderful Holiday!
Anthony Sepe
http://fromadietitiansperspective.blogspot.com
Aż mi ślinka pociekła na sam widok. Cudownie Ci wyszedł.
OdpowiedzUsuńJak mawia mój mąż - pizza dzieli się na dobrą i bardzo dobrą ;) ale calzone (bo przeciez to chyba forma pizzy) zdecydowanie zalicza się do tej drugiej kategorii. Wygląda tak, że ślinianki wariują. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńLooks delicious.
OdpowiedzUsuńOj bardzo lubię calzone :)
OdpowiedzUsuńThanks for visiting Sisters Cafe! Your recipes look amazing!! I need to figure out how to use the translater so I can use them:) Happy cooking!
OdpowiedzUsuńBajer! :-)
OdpowiedzUsuńwygląda smakowicie ;]
OdpowiedzUsuńmmm...
Ja bym tylko w wersji dla siebie podmieniła mieso na warzywa i byłby wege dla mnie pyszny :)
OdpowiedzUsuńno wiesz co! a ja wlasnie jestem na etapie rozpoczynania diety:D trafiajac na Twojego bloga pierwsze co zrobilam to przesunelam termin jej rozpoczecia! ;)))
OdpowiedzUsuńOh Yum - that looks amazing! Thanks for visiting my blog xx
OdpowiedzUsuńPaula,your blog is as wonderful as this calzone!I'd love to guide Foodista readers to your site if you won't mind.Just add your choice of foodista widget to this post and it's all set, Thanks!
OdpowiedzUsuńMniami :)
OdpowiedzUsuńDzisiaj testuję :)
Niesamowicie to wygląda. ;) poproszę mamę, żeby coś takiego zrobiła, bo ja niestety jestem taka sierota, że nie umiem. :P
OdpowiedzUsuń***
Dziękuję za komentarz u mnie. :)
Będę częściej zaglądać.:P
Thank you for visiting my blog. I came here as soon as possible and your blog is wonderfull!! I'll have to translate the recipes but there is no problem. The photos are gorgeous!!
OdpowiedzUsuńkisses
Thank for your comment!Your blog is really amazing!!!Great photos!
OdpowiedzUsuńHave a nice week!!
Pieróg Calzone. Uwielbiam, szczególnie z brokułami! I zdecydowanie wolę posmarowane białkiem na wierzchu niż posypane serem.
OdpowiedzUsuńI am going to try adding turmeric to my own pizza dough. Great idea. The second picture is absolutely mouth-watering.
OdpowiedzUsuńPaula, dziękuję za odpowiedź :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńna widok zdjęcia w przekroju pieroga poprostu wymiekam :) mega apetycznie wyglada!!! pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWOW!!! This is amazing!!! Looks so delicious - YUMMY :)
OdpowiedzUsuńJa chcę takie danie!!!!Ja!!!Ja!!!Aż mi ślinka pociekła...
OdpowiedzUsuńHi Paula! thanks for your comment on my blog! I have been looking at yours - the photos are amazing and that second recipe, not sure what it is in English, is totally mouth-watering!!
OdpowiedzUsuńClaudia
www.seasonalcookinturkey.blogspot.com
Ale apetycznie wygląda.
OdpowiedzUsuńpiękne calzone! ja jeszcze nie robiłam, jednak mam w planach, a Twoje jest wspaniałą inspiracją:)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam to danie, ale u Ciebie wygląda znacznie ładniej!
OdpowiedzUsuńPycha! Nasz wczorajszy obiadek. Ciasto zgodnie z Twoim przepisem, a farsz według naszej zachcianki :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i gratuluje pięknej pasji.