Od dawna kusiło mnie to połączenie i w końcu potwierdziły się moje przypuszczenia, że to prawdziwa gratka dla wszystkich tych, którzy lubią słodkości. Co prawda nie da się zjeść więcej niż jeden lub dwa naleśniki tego typu, jednak po pewnym czasie znowu się do nich wraca i wraca... A te powroty są takie przyjemne!
Składniki na czekoladowo - migdałowe naleśniki:
- 200ml mleka
- 100ml wody gazowanej
- 1 łyżka oliwy
- 1 jajko
- kilka kropel olejku migdałowego
- 150g cukru
- ok 180g mąki pszennej
- 8 łyżek kakao
Wszystkie składniki połącz ze sobą na jednolitą masę, którą następnie wylewaj porcjami na rozgrzaną patelnię i smaż z obu stron.
Składniki na masę dulce de leche:
- 100g dulce de leche
- 50g kremówki
Składniki wymieszaj na jednolitą masę i nakładaj ją na gotowe naleśniki.
Wykończenie:
- 1/2 tabliczki roztopionej w kąpieli wodnej gorzkiej czekolady na wierzch
- 1/2 tabliczki roztopionej w kąpieli wodnej białej czekolady na wierzch
- garść płatków migdałowych do posypania wierzchu naleśników
Sugestie: Płatki migdałowe możesz najpierw podprażyć na maśle przez chwilę na patelni i tak przygotowanymi obsypać wierzch naleśników.
Pytanie: Co zrobić, aby naleśniki się nie przypalały podczas smażenia?
Odpowiedź: Nową, nieteflonową patelnię posyp solą kuchenną i przez kilka minut podgrzewaj na dużym ogniu. Następnie sól wysyp, patelnię przetrzyj ręcznikiem papierowym i gotowe! Pamiętaj, aby tak przygotowaną patelnię wykorzystywać tylko do smażenia naleśników!
Pytanie: Jaka ilość tłuszczu na patelni jest odpowiednia do smażenia naleśników?
Odpowiedź: Na patelni masz wystarczającą ilość tłuszczu, jeśli nie spływa on po jej przechyleniu.
Inne porady dotyczące smażenia naleśników znajdziesz w poście:
z pewnością są pyszniutkie, może da się zjeść tylko jeden, ale za to co to za uczta :)
OdpowiedzUsuńniebo... jestem w niebie... niesamowicie wspaniałe!
OdpowiedzUsuńPaula, don't do this to me early in the morning, please!:) It's wonderful!!
OdpowiedzUsuńStraszna rozpusta! ale pyszna, o jaka pyszna. Miłej niedzieli :)
OdpowiedzUsuńz karmelem jeszcze nir robiłam a tak uwielbiam ten smak karmelu mniam! Musze spróbowac
OdpowiedzUsuńwyglądają niezwykle smakowicie, na pewno były pyszne :)!
OdpowiedzUsuńOh I have heard so much of Dulce de Leche from many bloggers recently. Love your post here. Pancake with almond and dulce de leche sounds so perfect :)
OdpowiedzUsuńMmmm...niebo w gębie!!!
OdpowiedzUsuńMiłego dnia Paulo:)
cudna porcja słodkości.
OdpowiedzUsuńchętnie bym się takim naleśnikiem zasłodziła :-)
to wręcz uczta naleśnikowa (:
OdpowiedzUsuńWspaniałe, bez dwóch zdań :)
OdpowiedzUsuńOd samego patrzenia na nie robi się przyjemnie :)
OdpowiedzUsuńwyglądają tak pięknie, że jem je oczami! pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńPodejrzewam, że zasłodziłabym się nimi na śmierć. Ala jaka słodka śmierć by to była :))) Cudne są :)
OdpowiedzUsuńJeeej :) Cudowne!
OdpowiedzUsuńjakie pyszne! a mogłabyś coś więcej napisać na temat Dulce de leche? można to zastąpić jakąś masą krówkową?przygotować samemu?? Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńagnieszko, dulce de leche to inaczej masa krówkowa, więc znajdziesz ją w naszych sklepach bez problemu ^_^
OdpowiedzUsuńAle tu smakowicie u Ciebie, ciesze sie, ze zostawilas slad u mnie po sobie, bo napewno bede korzystac z Twoci przepisow. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńjak to wszystko pysznie wygląda! jak byłam w liceum to eksperymentowałam z naleśnikami i czekoladowe bardzo mi smakowały. Gdyby do nich dołożyć ten krem karmelowy to rzeczywiście będzie niebo w ustach:)
OdpowiedzUsuńmniam!
pozdrowienia
Justka
super wyglądają i pewnie równie pysznie smakują :)
OdpowiedzUsuńPaula, błagam o jeden naleśnik.Z dulche de leche kocham!
OdpowiedzUsuńA w dodatku są piękne!
Jeszcze nigdy nie robiłam kakaowych naleśników... Chyba trzeba to zmienić:) Pzdr Aniado
OdpowiedzUsuńsa cudne,jeszcze nigdy nie jadlam dulce de leche,ale sprawdzilam w googlach,ze mozna kupic gotowa mase,musze poszukac u siebie,a potem moze zrobie takie pyszne alesniki?Pozdrawiam i milego wieczora zycze!
OdpowiedzUsuńYum I want to reach out and eat this up! Thanks for stopping by my blog!
OdpowiedzUsuńnie przypalają się? nie robią się dziwne? bo od jakiegoś czasu mam ochotę do naleśnikowego ciasta dodać kakao, ale mam obawy, czy się będą dobrze smażyć. w każdym razie wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńlelevina, nic się z nimi niepokojącego nie dzieje podczas smażenia :)
OdpowiedzUsuńNiezwykle smakowite, aż ręka się do nich wyciąga:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
O matko, kobieto, jestem skłonna popełnić jakiś mord :P
OdpowiedzUsuńTrzeba się ograniczać w moim przypadku a tutaj nie dość że masa krówkowa która znika u mnie w domu wyjadana palcami z puszki to jeszcze czekoladowe naleśniki!
Naleśnik wygląda obłędnie! Skusiłabym się na takie ale koniecznie dodatkiem owoców - nie będą takie słodkie i będę mogła zjeść ich więcej :D
OdpowiedzUsuńZrobiłam, faktycznie są pyszne! Dzięki za inspirację!
OdpowiedzUsuńPiękne naleśniki! A jakie nadzienie, mniam! No coś pysznego:)
OdpowiedzUsuńPo prostu cuda!
OdpowiedzUsuńRobiłam ostatnio czekoladowe ale masą krówkową muszą być obłędnie słodkie :)
OdpowiedzUsuńZ takim nadzieniem rzeczywiście można zjeść jednego naleśnika , no góra dwa ;)
OdpowiedzUsuńWyglądają pysznie !
super wyglądają te naleśniki!
OdpowiedzUsuńnie wiem czemu, ale kojarzą mi się z falującymi w oceanie płaszczkami, to pewnie przez te brzegi ;)
pozdrawiam ciepło :)
Wow, ale wspaniałości! Ile w nich dobra!
OdpowiedzUsuńmmm... to dobiero sa pysznosci:)
OdpowiedzUsuńwygladaja tak apetycznie, ze bardzo chetnie spalaszowalabym choc tego jednego:)
Rajskie przysmaki, pani kochana! :))
OdpowiedzUsuńdzięki ci za pomysły, wczoraj robiłam chlebek pita z kurczakiem, ale dodalam inne warzywa i sos, a te nalesniki wygladaja pieknie, ale chyba musza byc kaloryczne :)
OdpowiedzUsuńThese look a lot like crepes to me. What a special dessert.
OdpowiedzUsuńJak słodko na Twoim blogu się zrobiło:) Coś dla mnie:) A co do naleśników to mam pytanie. Nie wyszły twarde? Zawsze się tego obawiałam i dlatego nie podjęłam się nawet próby zrobienia ich;-)
OdpowiedzUsuńA delicious dessert! That is a heavenly combo.
OdpowiedzUsuńCheers,
Rosa
niesamowite te Twoje naleśniczki:) bardzo kaloryczne, ale muszą obłędnie smakować:)) świetnego połączenia dokonałaś:))
OdpowiedzUsuńGula, nie wyszły twarde. Dzięki wodzie gazowanej są puszyste i standardowo miękkie.
OdpowiedzUsuńWow! These pictures have given me an instant craving for something sweet! Great looking desert! So decadent and delicious!
OdpowiedzUsuńwyglądają bardzo smakowicie!
OdpowiedzUsuńYour pancakes looks so very scrumptious! And the dulce de leche just makes them so dreamy!
OdpowiedzUsuńniebo na talerzu i w gębie. Wspaniałe, po prostu wspaniałe :-D
OdpowiedzUsuńJejku jak one apetycznie wyglądają, muszę kiedyś wypróbować ten przepis
OdpowiedzUsuńthanks!
OdpowiedzUsuńthis looks amazing!
uwielbiam dulce de leche <3
OdpowiedzUsuńjejku jakie pyszności! Świetny blog!
OdpowiedzUsuńAleż rozpusta! :D Wspaniale wygląda... :)
OdpowiedzUsuńrozpływam się...
OdpowiedzUsuńwww.chocolattemorning.blogspot.com