Lubicie piernikowe chatki? Dziś propozycja świątecznego domku z piernika. Czas poświęcony na przygotowanie takiego domku jest niezłą frajdą, dlatego polecam wszystkim, jako urozmaicenie, które do gustu przypadnie nie tylko dzieciom. Zagniećcie aromatyczne ciasto, przygotujcie lukier i przenieście się do kolorowej krainy, pachnącej korzennymi aromatami, w której słychać brzęczące złote dzwoneczki i skrzypiący śnieg, a dookoła widać alejki z barwnymi piernikowymi chatkami w iście zimowej szacie!
Przepis na to ciasto na pierniczki stosuję odkąd zaczęłam je piec, czyli od jakiś 7 lat. Według mnie jest idealne i nigdy nie miałam ochoty na eksperymentowanie z innymi przepisami, ponieważ ten zawsze sprawdzał się tak, jak tego oczekiwałam. Pierniczki z tego przepisu są delikatnie miękkie w środku!
Składniki na moje ulubione ciasto na pierniczki:
- 2 szkl mąki
- 6 łyżek miodu
- 3/4 szkl cukru
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 łyżeczki przyprawy do piernika
- 2 łyżki masła
- 1 jajko
Do przesianej mąki wlej rozpuszczony gorący miód i łyżką wyrób ciasto. Dodaj cukier, sodę, przyprawy, masło i jajko. Teraz całość wyrób dłonią na gładkie i miękkie ciasto. Tak przygotowane ciasto od razu jest gotowe do wykrawania z niego kształtów i pieczenia na blasze wyłożonej papierem do pieczenia!
Składniki na lukier znajdziesz w poście Imbirowo - Cynamonowe Ciasteczka na Halloween!
Dodatkowo:
Składniki na lukier znajdziesz w poście Imbirowo - Cynamonowe Ciasteczka na Halloween!
Dodatkowo:
- cukier kryształ na obsypanie dachu
- cukier puder na obsypanie dachu
Sugestie: Do ciasta możesz dodać też odrobinę cynamonu lub ulubionego ekstraktu. Jeżeli ciasto jest lepkie, dodaj do niego więcej mąki, jeżeli natomiast jest zbyt kruche, dodaj więcej miodu. W wypadku pierniczków do lukru nie musisz dodawać olejku arakowego, jeżeli nie chcesz. Jeżeli chcesz obsypać dach chatki cukrem kryształem, zrób to zanim lukier na dachu zastygnie!
Pytanie: Jak odmierzać miód naczyniem, aby nie przywierał do niego?
Odpowiedź: Przed wlaniem do naczynia miodu, posmaruj je odrobiną oleju lub oliwy.
Zawsze podziwiałam takie domki z piernika i zawsze chciałam taki zrobić. Problem w tym, że nikt by u mnie go nie zjadł, żal bo taki ładny :) Prześliczny Paula!
OdpowiedzUsuńSuper! Na pewno czasochłonny był.
OdpowiedzUsuńPiękny domek !
OdpowiedzUsuńMarzy mi się, żeby taki zrobić, ale ciągle czasu brak ...
Bajkowy,piernikowy domek! ile czasu na niego poświęciłaś.
OdpowiedzUsuńAle mnie szkoda by było go spróbować...
Paula, stworzyłaś istne cudeńko! Może zgłoś je do konkursu na tortownia.pl?
OdpowiedzUsuńBajecznie BAJKOWY:) Pzdr Aniado
OdpowiedzUsuńA ja na moment przenioslam sie do krainy domkow z piernika ,o ktorym pisalas na wstepie,cudownie ,cudownie i jeszcze raz cudownie.U mnie chyba tez nikt nie mial by sumienia takiego dziela zjesc.Kiedys dla tesciowej zrobilam torta kaktusa,to go nawet nie podzielila tylko zostawila bo jej szkoda bylo....;)
OdpowiedzUsuńmisbasia, chętnie zgłosiłabym domek, ale już dałam go znajomym :) poza tym wcześniej musiałabym zamówić z tortowni jakąś specjalną naklejkę, a do tego czasu taki domek u nas na pewno by nie wytrzymał :)
OdpowiedzUsuńbardzo ładny :)
OdpowiedzUsuńCudny! I taki duży jak zameczek ;)
OdpowiedzUsuńPodziwiam za cierpliwość w wykonywaniu takich dzieł :)
OdpowiedzUsuńJa wczoraj opiekłam dwa domki, czekają na ozdabianie :)
OdpowiedzUsuńKolejny śliczny domek do podziwiania! I ta wieżyczka, jak zawsze pomysłowo. Kurcze, chyba też się na jakiś skuszę.
OdpowiedzUsuńprzepiękny, schrupałabym go z przyjemnością:)
OdpowiedzUsuńLovely, I posted a link on ediblecrafts.craftgossip.com!
OdpowiedzUsuńTylko otwieram buzię z zachwytu!
OdpowiedzUsuńPaula this is absolutely beauty you are a master, I love this house is a dream! gloria
OdpowiedzUsuńW takim domku nawet czarownica jest miłą babunią...
OdpowiedzUsuńPaulo, jaki ładny ten Twój domek:) jak z bajki! Ja zawsze sobie obiecuję, że w przyszłym roku zrobię domek, ale gdzież tam... po pierwsze pod koniec roku robię się wyjatkowo leniwa, a po drugie moja córka zaraz by mi zjadła to ciasto i tyle bym miała z domku :D
OdpowiedzUsuńPiernikowe domki wyglądają tak uroczo. Niestety, dla mnie to chyba za wysokie progi. :)
OdpowiedzUsuńŚliczny!! Jakie ma słodkie kwiaty na parapecie!!!
OdpowiedzUsuń:):*
Zupełnie inny niż wszystkie domki z pierników jakie widziałam do tej pory. Ja też się szykuję w tym roku, zobaczymy co mi z tego wyjdzie.
OdpowiedzUsuńabsolutely amazing!
OdpowiedzUsuńPrzepiękny ten domek. Fantastyczny po prostu :-D
OdpowiedzUsuńjakie cudo!
OdpowiedzUsuńzawsze mnie zachwycały takie słodkościowe budowle ;]
piękny domek. "śnieg" na dachu i zwisające "sople" - po prostu rewelacja!
OdpowiedzUsuńa czy te pierniki są z tych gotowych od razu do jedzenia (i pozostają miękkie na dłuższy czas), czy też muszą odleżeć swoje żeby zmięknąć?
Kaś, to są właśnie te pierniki, które są od razu miękkie, szczególnie gdy nie wkłada się ich do szczelnego pojemnika podczas pierwszych dwóch dni i właśnie m.in. za to je uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńWygląda jak domek Baby Jagi z 'Jasia i Małgosi'. Kolorowy i uroczy :-)
OdpowiedzUsuńPaula, your house is just wonderful. I miss the years when making them was a big part of our Christmas preparation. I hope you are having a great day. Blessings...Mary
OdpowiedzUsuńDomek jak z bajki. Po kwiatkach widać że mieszka tam nie BabaJaga a Królewna Śnieżka.
OdpowiedzUsuńod razu skojarzył mi się z domkiem Muminków :)
OdpowiedzUsuńWitaj Paulo. Domek śliczny :) Ja już upiekłam szopkę z piernika, lecz jeszcze nie ozdobiłam i nie poskładałam :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Rozumiem. Prawdziwi szczęściarze Ci Twoi znajomi. Ale ode mnie masz 1 m-sce poza konkursem :)
OdpowiedzUsuńWygląda tak bajkowo! Piękny, kolorowy, śliczny:)
OdpowiedzUsuńAch, jakże bym chciała kiedyś taki zrobic:)
Pozdrowienia:)
ººº
OdpowiedzUsuńmmmmmm ... delicious...!
wyglada cudownie:) domek jak z bajki:)
OdpowiedzUsuńbrakuje tylko Jasia i Gosi:)
OdpowiedzUsuńFajny pomysł z tą chatkę:) moze i ja zrobię w tym roku ... choć nie wiem kiedy:)
OdpowiedzUsuńPaula, masz rację, takie domki to sama przyjemność robienia. Ja w każdym roku sobie mówię, że następnym razem już nie będę ich robić, a potem znowu ręce przy pieczeniu pierniczków nie słuchają i wycinają ściany, dach, płotki itp...
OdpowiedzUsuńPaula inspirujesz, oj inspirujesz:) Może czas w końcu spróbować swoich sił artystycznych:D Twój piernik doprowadza mnie do zawrotu głowy. Jak można własnymi rękoma wyczarować takie cudo:)
OdpowiedzUsuńPiękny :) Bajka stała się rzeczywistością :) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPodobają mi się zwłaszcza ściekające z dachu sopelki :)))
OdpowiedzUsuńCzy ja już Ci mówiłam, że masz talent. No cudowny ten domek jest :)
OdpowiedzUsuńWhat a pretty house!
OdpowiedzUsuńCheers,
Rosa
Po raz pierwszy trafiłam na Twojego bloga i jestem nim ZACHWYCONA. Pomysły i przepisy które tutaj umieszczasz bardzo mi się podobają, z pewnością coś wykorzystam i zaglądnę ponownie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
super wyglada ta chatka, moi chłopcy jak ujrzeli to krzyknęli" super kiedy zrobimy mamusiu taka samą?"
OdpowiedzUsuńdzięki za odpowiedź, będą i u mnie
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ;)
Mistrzostwo świata! Gdybym umiała taki zrobić moje dzieci byłyby zachwycone!
OdpowiedzUsuńPatrząc na domek, już słyszę dzwoneczki sań i jakoś tak na duszy zrobiło się świątecznie;)
OdpowiedzUsuńHi Paula is always welcome, I loved your blog literally a delight, come again!
OdpowiedzUsuńbjos
Wow, this looks lovely ♥.
OdpowiedzUsuńI just started following you. Follow me back?
Niedawno zrobiłam pierniczki z podanego wyżej przepisu :) Ale niestety, po 5-10 min stwardniały, i nie odmiękły nawet po 3 dniach... Czy mogłam zrobić coś nie tak?
OdpowiedzUsuńAnonimowy, szczerze przyznam, że mi nigdy przenigdy nie przydarzyło się tak z pierniczkami z tego przepisu, dlatego tak się go trzymam. Mojej mamie natomiast w 80% przypadków pierniczki z tego przepisu twardnieją i zawsze śmieję się, że to z lenistwa, bo nie chciało Jej się przesiać dokładnie mąki i robić wszystkiego po kolei (co jest prawdą). Jak na razie nie znalazłam innego wyjaśnienia tej sytuacji...
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za odpowiedź. Być może mogłam zrobić coś nie po kolei. Następnym razem będę twardo trzymać się przepisu. :)
OdpowiedzUsuń