Czy ja wiem, czy one są takie pączkowe? Ktoś się chyba nieco zagalopował przy tworzeniu dla nich nazwy. Jednak co jak co, ale pyszne to one są i to trzeba im przyznać. Ciasto jest zupełnie jakieś takie hmm... no ja do tej pory tego typu ciasta jeszcze nie jadłam. Za to w ciągu dwóch dni robiłam je już dwa razy, więc zawzięcie nadrabiame. Zresztą nie ma się co dziwić, że takie dobre, skoro jako pierwsze przyrządziłam je przy użyciu KitchenAida, o którym wspominałam już w poście pasta ze śledzi. A przy okazji muszę stwierdzić, że jeszcze tak porządnie utartego masła z cukrem to ja w życiu nie miałam. Więc może też przez to są takie pyszne. Poza tym prawie do złudzenia przypominają cynamonowe ciasteczka, jak Cini Minis, a to dobry znak. Przepis ląduje oczywiście do zbioru przepisów w serii Karnawał z Just My Delicious.
Składniki na 6 muffinów:
- 1/2 szkl cukru
- 1/4 szkl masła
- szczypta cynamonowych kryształków
- 1/2 szkl mleka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szkl mąki pszennej
Cukier utrzyj z masłem. Dodaj pozostałe składniki i całość zmiksuj na jednolitą masę. Ciasto nałóż do papilotek i piecz w 180C przez ok 25-30minut.
Składniki na posypkę:
- 70g masła
- 1/2 szkl cukru
- 1 łyżeczka cynamonu
Masło roztop, a kiedy muffiny się już upieką, wyjmij je z papilotek i zanurzaj całe w maśle. Teraz siup do miseczki, w której jest wymieszany cukier z cynamonem i do buzi! :)
Sugestie: Fajnym pomysłem byłoby naszprycowanie tych muffinek konfiturą, podobnie jak to się robi z pączkami :) wierzch muffinek możesz też potraktować polewą czekoladową i obsypać posypką! Te muffinki są bez dodatku jajek!
Inne propozycje wraz z poradami dotyczące pączków znajdziesz w poście:
masz rację, jakby włożyć jeszcze do nich konfiturę byłyby genialne;)
OdpowiedzUsuń na zawszeWyglądają pięknie!:) Muszę ich kiedys spróbować:)
OdpowiedzUsuń na zawsześliczne :)
OdpowiedzUsuń na zawszegłodna się zrobiłam
OdpowiedzUsuń na zawszeUwielbiam je!
OdpowiedzUsuń na zawszeojej jakie fajne
OdpowiedzUsuń na zawszeTe zwłaszcza pocukrowane mis ie podobają
No i już wiem, co zrobię na jutrzejsze kolędowanie u przyjaciół. Paula jest jak zwykle niezawodna :D
OdpowiedzUsuń na zawszeA ile sztuk Ci wyszlo z tego przepisu??? Bo mam dzisaij spotkanie babskie i chcialam je upiec ale zastanawiam sie czy robic podwojna porcje czy straczy ich z jednej??
OdpowiedzUsuń na zawszeewka, przeczytaj proszę przepis jeszcze raz, tym razem dokładniej :)
OdpowiedzUsuń na zawszeFajowe, takie puchate całkiem. a z lukrem i posypką wyglądają baardzo smakowicie!
OdpowiedzUsuń na zawszeWyglądają doskonale :) Do wypróbowania!
OdpowiedzUsuń na zawszepączkowe, nie-pączkowe - wyglądają uroczo!
OdpowiedzUsuń na zawszeTlumacze sie zaspaniem :P Dzieki :D
OdpowiedzUsuń na zawszeZrobię. Weszłąm w faze pieczenia nonstop. Niech będą. Rozdam co by sie nie poszeżyc jeszcze bardziej :)Wyglądają swietnie, a i mój nowy KA z chęcią przy nich popracuje :)
OdpowiedzUsuń na zawszeKoniecznie do wypróbowania :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA tego KA to nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę :) Ale uważam, że w pełni zasłużyłaś (mam nadzieję, że ja też kiedyś dojdę do poziomu, że zasłużę, ale póki co dzielni mi się spisuje moja "mumia" i miejmy nadzieję, że tak pozostanie :)
robiłam i bardzo nam smakowały, a co do nazwy, to mnie pasuje :) najważniejsze, że smaczne :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDeliscious! and thank god for Google Translate lol!
OdpowiedzUsuń na zawszetaraz narobilas mi ochote na Donaty...tylko nadal szukam idealnego przepisu,choc wiem ,ze takich jak w cukierni nigdy nie zrobie,bo nikt nie chce zdradzic tajemnicy.Twoje mufinki wygladaja slicznie ,moze faktycznie dzieki temu,,kiciusiowi,, tak dobrze masa wyrobiona hiihih ja jestem na niego chora od kilku miesiecy.
OdpowiedzUsuń na zawszeWspaniałe! Nieustannie myślę o nich!
OdpowiedzUsuń na zawszePychota, karnawałowe takie. KitchenAida zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuń na zawszerozpusta istna u Cb! ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeWyglądają rewelacyjnie, chętnie wypróbuję ten przepis ...
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam :)
pysznosci:) pysznosci:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa ostatnio mam 'cynamonową fazę', więc biorę to! A KitchenAid? - moje marzenie...
OdpowiedzUsuń na zawszeCzytając Twój opis i komentarze dziewczyn - mam ochotę zaraz biec do kuchni i je robić. I sprawdzić jak się ma pączkowa nazwa do efektu końcowego ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeI gdyby nie fakt, że wieczór dziś już inaczej zaplanowany mam, to pewnie bym faktycznie pobiegła :)
Zabieram się do nich już prawie dwa lata :) Może w tym karnawale wreszcie się skuszę.
OdpowiedzUsuń na zawszeAmo teu trabalho, é cheio de estilo e talento! Parabéns!
OdpowiedzUsuń na zawszeLéia (Brasil/Itália)
baardzo smakowity twój blog , aż mi ślinka leci... pozdrawiam, Bajka
OdpowiedzUsuń na zawszePysznie tutaj. Będę zaglądać:-)
OdpowiedzUsuń na zawszeuhu! a to ciekawe podejście do muffinek!
OdpowiedzUsuń na zawszeHmmm szkoda, że nie mam takich zdolności kulinarnych :( zazdroszczę i pozdrawiam :)))
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję za odwiedziny!
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki temu trafiłam w to fascynujące - dla mnie, łakomczucha, miejsce;-)
Przepiękne przepisy ;-) wszak je się oczami...
Bardziej niż efektowne muffiny oczarowała mnie skromna pasta ze śledzi. Lubię wytrawnie i pikantnie!
Pozdrawiam ;-)
Bardzo przekonuje mnie do tego przepisu to, że muffinki są podobne do tych Twoich cynamonowych ciasteczek. Ciasteczek idealnych!
OdpowiedzUsuń na zawszeNa widok takich smakowitości, ślinotoku dostałam, a łasuch na słodkie jestem (niestety)!
OdpowiedzUsuń na zawszeZ przepisu skorzystam. Pozdrawiam.
Wyglądają pięknie, przepis spadł mi z nieba a raczej z bloga, bo córka męczy mnie od dłuższego czasu o wspólne pieczenie muffinek, jutro bierzemy się do roboty. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeTrochę wyglądają jak pączki, no ale nie wiem jak tam w smaku :)
OdpowiedzUsuń na zawszepodoba mi się ten przepis !!! pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszemmmm... bombowe muffinki!
OdpowiedzUsuń na zawszeRobiłam takie z cukrem i są cudne :-) Uściski!
OdpowiedzUsuń na zawszebardzo fajnie wyglądają. na karnawał idealne. a kitchenaida strasznie zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuń na zawszejak one pysznie wyglądają :D
OdpowiedzUsuń na zawszeaż głodna się zrobiłam :)
ależ pysznie wyglądają z tą polewą i posypką!
OdpowiedzUsuń na zawszeWyglądają pięknie i kolorowo! I ta posypka...:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeThose look so tempting! What a droolworthy treat. I bet you cannot stop eating them.
OdpowiedzUsuń na zawszeCheers,
Rosa
Wygladaja na bardzo apetyczne. Az mi slinka pociekła. Moze spróbuję i wezme się za któreś albo oba. Do tej pory udało mi się zrobić marchwiaka. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!:)
OdpowiedzUsuń na zawszeHi Paula, my first time to visit your blog and I like it already! You are so creative and you cook marvelously! love ypur muffins and the sheep are really very cute.
OdpowiedzUsuń na zawszeHappy New year to you! Be visiting you again!
Looks delicious! Yum!
OdpowiedzUsuń na zawszeOn my blog one Award is waiting for you. :)
Super apetyczne...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuń na zawszePrzygotowywałam kiedyś coś, co nazywało się "pieczone pączki", choć w gruncie rzeczy pączków nie przypominało ani trochę...
OdpowiedzUsuń na zawszePrzyznać muszę, że te muffinki - szczególnie cukrową posypką - wyglądają cudnie!
Pozdrawiam! :)
Ty nas katujesz tymi pysznościami...
OdpowiedzUsuń na zawszeHej,
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki za wizytę na moim blogu. Masz fantastyczne przepisy i śliczny blog. będę tu częściej wpadać,
pozdrawiam
SZANA :)