wtorek, 22 lutego 2011

Żółw, czyli Pozytywna Bułka



Czasami trzeba się optymistycznie doładować, prawda? Niektóre z moich dotychczasowych sposobów znajdziesz tu, tu i tu. Ciągle tylko szaro i buro, a ja lubię kolory. Gdzie są kolory, pytam?! Cóż, aktualnie zadbałam o nie na własnym talerzu i nie zamierzam oddać, dopóki zima nie minie. Koloroterapia na mnie działa. Żółw też. 




Składniki na przygotowanie żółwia:

  • 1 zwykła bułka
  • 3 wykałaczki
  • 3 parówki sojowe
  • 1 okrągły plasterek sera żółtego
  • kilka plasterków chudego boczku (5-6 powinno wystarczyć)
Połóż bułkę przed sobą. Każdą wykałaczkę przełam w połowie. Na każdą część nabij odcięte odpowiednio długie końcówki z parówek. Jedna z końcówek powinna być dłuższa z dwoma dołkami po bokach- na głowę. Druga natomiast powinna być najkrótsza i ucięta w szpic - na ogonek. Cztery pozostałe tej samej średniej długości dodatkowo powycinane na końcu - na łapki. Każdą z nabitych na wykałaczki części wbij w bułkę. Teraz ułóż plasterek sera na wierzchu, a na nim poprzeplataj wąskie i cienkie plasterki boczku. Zapiekaj w 180C przez ok 15 - 20 minut, dopóki nie będą rumiane. 


Sugestie: Taki żółw może być pysznym dodatkiem do obiadu, ale również samodzielnym śniadaniem. Do środka bułki możesz włożyć co tylko chcesz, jeśli zdecydujesz się na bardziej sycącą wersję. 

Pytanie: Czy tylko boczek nadaje się do takiej kratki?
Odpowiedź: Niekoniecznie. Możesz też użyć szynki parmeńskiej, ogonówki lub innych. Ważne, aby poszczególne krawędzie odpowiednio się odznaczały tworząc tę charakterystyczną kratkę na grzbiecie żółwia. 

Inne propozycje na poprawienie sobie nastroju optymistycznym jedzeniem wraz z poradami znajdziesz w poście:

38 comments:

  1. :D przezabawny;) koloroterapia w Twoim wykonaniu działa na mnie!;)
    uściski
    Just

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. kolejny zabawny pomysl:) uroczy zolwik:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. no, no, widzę że blogspot mi psikusa zrobił, bo ustawiłam tego posta w kolejce na 27.02.2011, patrzę, a tu już na blogu jest widoczny :) no nic. w takim razie smacznego!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Rzeczywiście bardzo optymistycznie - to, co o sobie piszesz - optymistyczna eksperymentatorka - to szczera prawda.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. powtarzam się, ale wciąż jestem pod wrażeniem kreatywności i dbałości o detale :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Podoba mi się też to legowisko warzywne :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Ojej u Ciebie zawsze tak kolorowo! :) Sposób na wstrętną zimę!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. oj to swietny pomysł na zimowego doła :) pozdrówka

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. nawet na parówkę z bułką mam ochotę jeśli jest w Twoim wydaniu; rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. bułkę w takim wydaniu pochłonęłabym w mig. i to nie jedną!
    wygląda niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. świetny ten żółwik! Ja już chcę takich kolorków za oknem!! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Ale tępo uf, dopiero zabierałam się do skomentowania ciasta, a tu już żółwik. Myślę sobie, że tez muszę zacząć tak ładnie aranżować dania, może wtedy W czasem odpuści mi karygodny brak mięsa ;))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Niby zwariowana ta kanapka, a jednak siła spokoju.;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Niesamowity sposób podania. Jak zwykle zachwycasz :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Blogspot wiedział, że potrzeba nam w te mrozy więcej kolorów:) Żółwik przeuroczy:) Mój Olek to się w Twoim blogu zakochał:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. super patent! po raz kolejny rozłożyłaś nie na łopatki...;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Wygląda fajnie! Ciekawa odmiana, nie tylko dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. On jest rzeczywiście pozytywny, ten żółw. Zwłaszcza, że zawiera to, co uwielbiam jadać na kolację :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. O Paulo super. Moja córcia właśnie chora i jedzenie jej zupełnie nie po drodze, a przecież ze względu na leki musi. Chyba już wiem jak ją zachęcić.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. Ślicznie Ci to wyszło aż szkoda zjeść...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. czego jak czego, ale pozytywów i kolorów to w Twojej kuchni nigdy nie zabraknie. i dobrze!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. Oj tak,bardzo kolorowo jest na Twoim talerzu!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. takim daniem to faktycznie można się naładować :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. Paula, jak zwykle bomba :) Bardzo podobny do naszych żółwi :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  26. jaki sympatyczny;) kolejne piękne i uśmiechnięte danie;) super

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  27. Kanapka super:) Może wreszcie skuszę się na sojowe parówki?!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  28. Jak zwykle uroczy! Skąd Ty czerpiesz pomysły na te wszystkie cudeńka?! Pzdr Aniado

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  29. No co mam napisac??Paula,jestes wielka!!cudowne pomysly!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  30. To mi się podoba i bardzo!!!:)Pyszność!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  31. Nie no, padłam! Toż to jest coś tak sympatycznego, że aż szkoda jeść!
    Twoje aranżacje są po prostu SUPER!

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  32. świetny pomysł, coć dla mojego małego Niejadka :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Dziękuję za czas spędzony na Just My Delicious!
Anonimowe pytania będą pozostawione bez odpowiedzi.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Thank you for stopping by!

 

Just My Delicious Copyright © 2009 Designed by Ipietoon Blogger Template In collaboration with fifa
Cake Illustration Copyrighted to Clarice