Kiedy po karnawałowych różach i faworkach zostało mi sporo białek, zrezygnowałam z robienia bez, za to zabrałam się za upieczenie swojej pierwszej babki na białkach. W pierwszej tego typu babce mak był dla mnie niezbędnym dodatkiem, podobnie jak lukier. Duuużo śnieżnobiałego lukru. Dodałam też odrobinę olejku migdałowego oraz marcepanu, ponieważ pasował mi tutaj bardziej niż cytryna. Miałam nadzieję, że dzięki niemu babka będzie cudownie kojąca poprzez swój migdałowy smak i zniewalający aromat. Było lepiej, niż się spodziewałam! Zniknęła w ciągu jednego dnia, a wyciągnięcie jej z formy podobnie zresztą jak innych wypieków po zastosowaniu tego specyfiku było genialnie proste bez uszczerbku na wyglądzie wypieku.
Składniki na upieczenie migdałowej babki z białek z makiem:
- 1 szkl mąki pszennej
- 1 szkl maku
- 100g marcepanu
- 6 białek
- 1 szkl cukru
- 150g masła
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- odrobina olejku migdałowego
Wszystkie składniki zmiksuj razem na jednolitą masę. Wylej ją do natłuszczonej formy i piecz w 220C przez ok 45 minut.
Składniki na lukier migdałowy:
- 1 białko
- 3/4 szkl cukru pudru
- kilka kropel olejku migdałowego
Białka ubij na sztywną pianę. Dodaj cukier i olejek, po czym wymieszaj całość na jednolitą masę. Nałóż ją na wystudzoną babkę i poczekaj, aż zastygnie.
Sugestie: Do tej babki możesz dodać swój ulubiony aromat! Moja babka jest z makiem mielonym, ponieważ nie zorientowałam się w porę i sypnęłam taki. Polecam jednak ten nie mielony :)
Inne propozycje na wypieki z keksówki znajdziesz w poście:
Hej o poranku!
OdpowiedzUsuńOdwyk od słodyczy nie pozwala mi skosztować ciasta, ale napawać oczy jego widokiem też jest przyjemnie.:)
Naprawdę super wygląda.:)
Również używam tłuszczu w sprayu, z tym, że będąc w US zakupiłam sobie taki pojemnik do wielokrotnego napełniania.
Serdeczności na cały dzień.:)
Cudowne połączenie czarnych kropeczek z tą wymowną bielą. Taki śnieżny przysmak z olejkiem migdałowym kojarzy mi się ze Świętami. A u mnie wiosna ;)
OdpowiedzUsuńniezla babeczka:) z tym makiem wyglada fajnie:)
OdpowiedzUsuńWszystko co zawiera marcepan wchłonąć mogę z zamkniętymi oczami, ale na Twoją babkę miło się patrzy:)
OdpowiedzUsuńto moje ulubione wykorzystanie białek :)
OdpowiedzUsuńMarcepanu akurat nie lubię, ale marcepan nie przeszkadza Twojej babce wyglądać ślicznie.
OdpowiedzUsuńmniam! I jeszcze raz mniam :)
OdpowiedzUsuńpuk puk
OdpowiedzUsuńja jestem migdalowa babka:)
alez mnie ten Twoj wypiek ucieszyl...:)na tyle ze w piekarniku juz pachnie...merciiii
cieplo pozdrawiam:)
barrrdzo lubię babkę z maczkiem, trzeba tylko zerknąć do lustra przed wyjściem z domu i szerokim uśmiechnięciem się do wszystkich wokół;)
OdpowiedzUsuńdobrego dnia!
Bardzo fajny sposób na nadmiarowe białka. Do wykorzystania!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Widziałam już gdzieś takie ciasto, pewnie jadłam też kilka razy. Wygląda bardzo dobrze. Nie lubię maku, ale myślę, że w tej postaci spasowałby mi.
OdpowiedzUsuńPiekłam podobną - tyle tylko, że z dodatkiem czekolady. Pyszna była! I tak, zdecydowanie zniknęła błyskawicznie. :)
OdpowiedzUsuńWszyscy robią pączki, faworki [a potem babki na białkach], a ja nic. To ja sobie popatrzę na Wasze wyroby
OdpowiedzUsuńjedno z moich ulubionych ciast - znam je jako "piegus". Sąsiadka babci się w nim specjalizowała, nawet gdzieś powinienem mieć jej przepis. U Ciebie z tym lukrem wygląda jak alpejski lodowiec.
OdpowiedzUsuńWyśmienite połączenie. I ten marcepan w tym !!! Nic tylko trzeba to upiec :)
OdpowiedzUsuńCzyli ty też coś białkowego piekłaś. Ja troszkę inną babkę. Ale też polaną lukrem - bez tego ani rusz! :)
OdpowiedzUsuńThe killer icing! Oh, my!! Great looking recipe,Paula!
OdpowiedzUsuńwygląda niesamowicie śnieżnie z tym lukrem
OdpowiedzUsuńZimowo, makowo :) korci mnie, żeby coś dzisiaj upiec i się zdecydować nie mogę :)
OdpowiedzUsuńummmm ale pyszności u ciebie na blogu :) może z jakiegoś pomysłu skorzystam :)
OdpowiedzUsuńBardzo oryginalny przepis, wygląda świetnie :)
OdpowiedzUsuńnice
OdpowiedzUsuńBabka na białkach jeszcze przede mną, ale Twoja bardzo mnie zachęca, szczególnie przez ten mak.
OdpowiedzUsuńta warstwa lukru jest taka pyszna niezwykle!
OdpowiedzUsuńTaki przepis po prostu trzeba mieć! Z makiem wygląda kusząco! Zapisuję "ku pamięci" :) Pzdr Aniado
OdpowiedzUsuńAle tu słodko! :) :) Zapraszam do mnie po odbiór wyróżnienia ! http://wyjatkowewnetrze.blogspot.com/2011/02/wyroznienia.html
OdpowiedzUsuńUwielbiam wszystko co zawiera w sobie mak ;) Super sprawa taka babka ;)
OdpowiedzUsuńCześć Paula, po raz pierwszy daję wyróżnienia dla najlepszych i najciekawszych wg mnie blogów- Twój uważam w pełni zasługuje na to miano, dlatego zapraszam po odbiór wyróżnienia:
OdpowiedzUsuńhttp://vitaeessentiaestamor.blogspot.com/2011/01/podsumowanie-tygodnia.html
Pozdrawiam wiosennie :)
E.
Krásné fotografie!!! Makové pečení mám moc ráda, hlavně buchty :o))Moc pozdravů k Vám, Sońa
OdpowiedzUsuńPieknie osniezona babeczka :) Wyglada pysznie i juz strasznie zaluje, ze nie moge sie poczestowac :)
OdpowiedzUsuńWiele słyszałam o takiej babce. Teraz będę ją mogła upiec, bo dzięki Tobie mam przepis. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBabce z migdałami, a tym bardziej z marcepanem ulegnę zawsze i o każdej porze!
OdpowiedzUsuńWyszedł Ci piękny lukier :)
A jaki śliczny drewniany kwiatuszek! :) I mnie lukier zachwycił. Mój nie jest taki biały. Uściski!
OdpowiedzUsuńYou have an award waiting for you: http://bit.ly/fE7iqT
OdpowiedzUsuńMateja @Indulging Life
A wiesz Paulo, że ja nie przepadam za makiem w ciastach? Jakoś skutecznie mnie odstrasza nawet pomimo moich ukochanych migdałów i marcepanu.
OdpowiedzUsuńjak apetycznie!
OdpowiedzUsuń