Po raz pierwszy zrobiłam pierogi gotowane na parze i jestem zachwycona! Według mnie są znacznie delikatniejsze i lżejsze, ale równie sycące, jak tradycyjne. Od razu uprzedzam, że przy dobrej organizacji te pierogi wcale nie są takie czasochłonne jakby to mogło się wydawać. Zrobisz je w prawie takim samym czasie, jak pierogi w standardowych kształtach. I akurat w tym wypadku "prawie" robi znikomą różnicę. Zrobiłam je w dwóch wersjach kolorystycznych, ponieważ kiedy zaczęłam je lepić zdałam sobie sprawę, że przypominają czterolistne koniczynki. A z racji tego, że szpinaku akurat nie miałam, to użyłam zielonego barwnika. W głównej kieszonce było słodkie nadzienie z białego sera, natomiast do czterech pozostałych poupychałam: a) marchewkę, czarne oliwki, groszek/twaróg, ser żółty b) wiórki kokosowe, suszone kwiaty chabrów, rodzynki, różowy lukier. Początkowo może się wydawać zbyt duży misz-masz ale zapewniam, że smaki doskonale ze sobą współgrają, nawzajem się dopełniając! Zresztą, niech zdjęcia mówią same za siebie...
Składniki na ciasto na ok 30 - 40 pierożków:
- 300g mąki pszennej
- 250ml wrzątku
- do wersji zielonej: odrobina zielonego barwnika spożywczego
Wszystkie składniki połącz ze sobą bardzo dokładnie. Z ciasta uformuj wałek o grubości porównywalnej z męskim kciukiem. Pokrój go na około 2 cm długości kawałki. Każdy kawałek rozwałkuj na koło o średnicy mniej więcej 6-7 cm.
Składniki na farsz do pierogów:
- 180-200g sera białego
- 2 łyżki cukru
Składniki połącz ze sobą i nakładaj po łyżeczce na środek rozwałkowanych kółek ciasta lekko spłaszczając ten serek. Chwyć za dwie przeciwległe strony ciasta i sklej je z sobą tuż NAD farszem. Teraz chwyć pozostałe dwie strony ciasta i dołącz je do środka, tak aby powstały cztery kieszonki. Dociśnij po bokach miejsce środkowego złączenia i posklejaj z sobą bok do boku, aby pomiędzy poszczególnymi kieszonkami nie było szpar.
Składniki na nadzienie małych kieszonek:
a)
- 1 marchewka
- kilka czarnych oliwek
- kilka łyżek twarogu / mała puszka groszku konserwowego
- kilka łyżek pokrojonego w drobną kostkę sera żółtego
b)
- kilka łyżek wiórek kokosowych
- gotowy różowy lukier
- kilka łyżek rodzynek
- kilka łyżek suszonych kwiatów chabrów
Wybrane składniki nałóż do poszczególnych kieszonek. Pierożki ułóż na przyrządzie do gotowania na parze i gotuj pod przykryciem przez ok 3-5 minut.
Sugestie: Do farszu z białego sera możesz dodać 1-2 łyżeczek gęstej śmietany. Możesz użyć dowolnej kombinacji nadzienia!
Pytanie: Jak podawać takie pierożki?
Odpowiedź: Dowolnie! Możesz podać je tak, jak każde inne, możesz podać je do połowy zanurzone w zupie lub sosie, albo podać na specjalnym bambusowym przyrządzie przeznaczonym do gotowania na parze, z którego każdy z jedzących będzie mógł sobie sam bezpośrednio nakładać tyle pierożków, ile będzie chciał.
Inne propozycje na przygotowanie pierogów wraz z poradami znajdziesz w poście:
ciekawie wyglądają :)
OdpowiedzUsuńPodziwiam za kreatywność. Bardzo interesujące...
OdpowiedzUsuńwow, ale fajne :)
OdpowiedzUsuńIntrygujące:)
OdpowiedzUsuńNie no chylę czoła przed Twoim talentem. To co potrafisz wyczarować z jedzeniem i podaniem go w estetyczny sposób to mało kto potrafi. Jestem pod wielkim wrażeniem !!! Szkoda, że tylko oczami mogę ich skosztować
OdpowiedzUsuńTyle pracy ale pewnie efekt końcowy doskonały :)
OdpowiedzUsuńale kolorystyczny szał! super :)
OdpowiedzUsuńnawet pierogi u Ciebie są niesamowite...jesli smakuja tak, jak wygladaja, to warte sa kazdego czasu.
OdpowiedzUsuńte zielone kieszonki mi się podobają:)
OdpowiedzUsuńAle pomysłowo i jak kolorowo, super ;]
OdpowiedzUsuńPowinni się Tobą zainteresować jacyś wpływowi kreatorzy i dizajnerzy :-)
OdpowiedzUsuńojej ile z tym zabawy, ale za to efekt oszałamiający!!!
OdpowiedzUsuńTrzeba się z tym nieco pobawić, ale wyglądają tak cudnie, ze na pewno warto! Takie małe kolorowe kwiatuszki!
OdpowiedzUsuńw 100% zgadzam się z mamamarzynią. Pierogi wyglądają świetnie - jak zawsze wszystko u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńJak pięknie wyglądają.
OdpowiedzUsuńWyglądają przeciekawie. Niesamowity pomysł z tymi warzywkami nie w ale na pierożkach :)
OdpowiedzUsuńAbsolutnie ciekawe! Ślicznie wyglądają z tymi kieszonkami. Fajne to bambusowe naczynko do gotowania na parze :)
OdpowiedzUsuńno ty to masz pomysły!!! świetnie to wygląda :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńniezwykłe.
OdpowiedzUsuńNiesamowite! Szkoda, że przez monitor nie można ich spróbować :)
OdpowiedzUsuńcudowne !!!
OdpowiedzUsuńTe zielone są prześliczne!
OdpowiedzUsuńJesteś atomową bombą promieniującą kreatywnością.
OdpowiedzUsuńWow, wow, wow! Those look beautiful! I made something similar 1.5 years ago, the Chinese version.
OdpowiedzUsuńToż to małe dzieła sztuki!
OdpowiedzUsuńTym daniem przerosłaś samą siebie - jestem zachwycona.:)
Cudne Paulo, cudne :)
OdpowiedzUsuńSą niesamowite! Paula, masz wspaniałe pomysły. NO, nie mogę sie nachwalić.
OdpowiedzUsuńSuper!:)
Adorei, são para comer com os olhos também.
OdpowiedzUsuńAbraços
Paula, Ty to jestes pomyslowa kobieta:) a pierozki z kieszonkami wygladaja cudnie:)
OdpowiedzUsuńSą przecudne! Nie mogę przestać się zachwycać!
OdpowiedzUsuńwow! pierwszy raz tak bardzo zachwycam się wyglądem pierogów! :)
OdpowiedzUsuńcudne są!
prezentują się cudownie:)
OdpowiedzUsuńwow!this looks great. i like dumplings, and this is something new. i like it!
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł!
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
Ależ to pomysłowe i apetyczne. Cudeńka po prostu
OdpowiedzUsuńhttp://wlodarczyki.net/mopswkuchni/