Dzisiaj proponuję Ci przygotowanie typowo wielkanocnych bułeczek zwanych hot cross buns, czyli bułeczkami z krzyżem. Jeżeli lubisz rodzynki to z pewnością jest to przepis dla Ciebie! Są to typowo drożdżowe bułeczki z dodatkiem pysznych suszonych winogron, które na wierzchu dodatkowo ozdabia się krzyżem. Najlepiej smakują oczywiście na ciepło, toteż aż ciężko jest się powstrzymać od nie zjedzenia ich tuż po wyjęciu z piekarnika.
Składniki na 12 bułeczek:
- 500g mąki pszennej
- 7g drożdży suchych
- 3 łyżki cukru
- ok 300ml letniej wody
- 3 łyżki masła
- 200g rodzynek
Mąkę, drożdże oraz cukier połącz za pomocą miksera lub dłoni stopniowo dodając letnią wodę do momentu, aż ciasto będzie sprężyste i nie będzie się lepić. Teraz dodaj roztopione masło oraz rodzynki i ponownie wyrób ciasto. Gotowe odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, podziel je na 12 równych części. Z każdej z nich uformuj kulkę i ułóż je na wyłożonej papierem do pieczenia formie w odstępach 1-2cm od siebie. Ponownie odstaw je w ciepłe miejsce na 20 minut do napuszenia. Po tym czasie każdą bułeczkę natnij delikatnie na powierzchni nożem tworząc na każdej krzyż.
Składniki na masę do wykonania krzyży:
- 30g mąki pszennej
- 1 łyżka cukru
- woda
W miseczce połącz mąkę z cukrem. Teraz stopniowo dolewaj po łyżeczce wody do czasu, aż masa będzie lepka o konsystencji pasty do zębów. Wtedy przełóż ją do rękawa cukierniczego i wypełniaj nią nacięcia w kształcie krzyży na powierzchni bułek.
Tak przygotowanie bułeczki piecz w 200C przez 10 minut, a następnie w 180C przez kolejne 10 minut.
Składniki na przygotowanie lśniącego syropu:
- 1/3 cukru
- 1/4 wody
Cukier rozpuść w wodzie i podgrzewaj go do czasu, aż ciecz osiągnie konsystencję syropu. Wtedy przy użyciu pędzelka smaruj nim obficie upieczone i ostudzone bułeczki.
Sugestie: Do ciasta możesz dodać swoje ulubione aromaty oraz przyprawy, np. cynamon lub przyprawę do piernika. Rodzynki możesz zastąpić innymi suszonymi owocami (chociażby morelami o ile oczywiście wcześniej pokroisz je na odpowiednio małe kawałki wielkości rodzynek). Bułeczki możesz też przygotować w wersji ciemnej do ciasta dodając kilka łyżek kakao.
Pytanie: Jak przyspieszyć wyrastanie drożdżowego ciasta przed pieczeniem?
Odpowiedź: Polecam użycie termoforu z gorącą wodą lub wstawienie ciasta drożdżowego do nagrzanego do ok 50C piekarnika. Swoje ciasto możesz również ułożyć w formie na ciepłym piecu kaflowym, o ile taki posiadasz.
Inne propozycje na drożdżówki wraz z poradami znajdziesz w poście:



pysznie wyglądają!
OdpowiedzUsuńprzypomnialas mi moj pobyt w jukej... aahhh musze upiec te buleczki, moze sie uda ;)
OdpowiedzUsuńCudownie wyglądaja te bułeczki! Bardzo takie lubię:)
OdpowiedzUsuńWyglądają świetnie. Ach i znowu moja lista p.t. "do zrobienia" się wydłużyła :)
OdpowiedzUsuńO, wyspiarski wypiek ;) I udał się Ci na kontynencie! Pysznie wyglądają :)
OdpowiedzUsuńFajniutkie są. Zrobię na Wielkanoc, będzie co podjadać z masełkiem.
OdpowiedzUsuńno to zachciało mi się takiej bułeczki :)
OdpowiedzUsuńSwietne buleczki :) JWygladaja baaaardzo smakowicie. Ja tez mam je w planach do upieczenia :)
OdpowiedzUsuńJak smakowicie wyglądają te bułeczki! Przepis zapisuję :)
OdpowiedzUsuńPoza tym, bardzo ładnie tu u Ciebie, tak radośnie, pewnie przez tą zieleń. Podoba mi się :) I dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam :)
wyglądają super!
OdpowiedzUsuńwspaniale się błyszczą :D jak już będę miała kuchnie to je upiekę :)
OdpowiedzUsuńjakie pyszności! :)
OdpowiedzUsuńa co do gorsetu - też go kocham, jest idealny. :)
Za taką bułeczkę dałaby się dziś pokroić :))) Pyszności...
OdpowiedzUsuńI jak ślicznie się świecą :))
OdpowiedzUsuńWyspiarskie wynalazki kuchenne budza we mnie skrajne emocje: jedne uwielbiam, innych szczerze nie znosze. Hot cross buns zdecydowanie podpadaja pod pierwsza kategorie :)
OdpowiedzUsuńCudne bułeczki, już się domyślam jak musiały pachnieć podczas pieczenia :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Wspaniale połyskują.
OdpowiedzUsuńPaulo, przepiękne bułeczki...poproszę kilka na śniadanie:)
OdpowiedzUsuńSlicznie wygladaja..juz kiedys gdzies sie z takimi buleczkami spodkalam,ale o nich zapomnialam...Twoje sa urocze!
OdpowiedzUsuńWyglądają absolutnie zniewalająco!:)
OdpowiedzUsuńA kiedy się je je? W Wielką Niedzielę?
OdpowiedzUsuńmamamarzynia, o ile się nie mylę, to w Wielki Piątek :)
OdpowiedzUsuńDear Paula,
OdpowiedzUsuńyour blog is really delicious!
I hope your recipe vill be successful on the competition!
Genialne! Na pewno skorzystam z tego przepisu!
OdpowiedzUsuńThanks for stopping by! The hot cross buns look fabulous! Look forward to more recipes!
OdpowiedzUsuńI jak tu zadbać o linię.. nie da się ;-p
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
bułeczki są cudowne, muszę koniecznie je upiec, bo nie mogę o nich przestać myśleć :)
OdpowiedzUsuńDzięki za przypomnienie. Zupełnie o nich zapomniałam, a w zeszłym roku obiecałam sobie na tegoroczną Wielkanoc
OdpowiedzUsuńAle cudownie się błyszczą!
OdpowiedzUsuńOch, z jaką chcęcią bym zjadła taką bułeczkę...
OdpowiedzUsuń