wtorek, 31 maja 2011

Koktajl Truskawkowy i Konkurs



Jeżeli musiałabym wybrać bez czego nie mogłabym funkcjonować w całkowitej pełni szczęścia podczas całego roku, a w szczególności w lecie i podczas wiosny to zdecydowanie byłyby to wszelkie shake`i. Najbardziej lubię je za ich uniwersalizm. Gdy jestem głodna, świetnie zaspokajają pierwszy głód i dzięki temu mam czas na wymyślenie czegoś na obiad. Natomiast kiedy podczas upałów nie mam ochoty na nic ciężkiego, gorącego i ociekającego tłuszczem, to doskonale sprawdzają się jako przepyszna forma obiadu. Nie ma nic lepszego, niż lato dookoła, na talerzu i w szklance! W dodatku truskawkowe!


A teraz słówko o konkursie, w którym do wygrania są najnowsze piekarniki firmy Amica.


O co tu chodzi?

  • Konkurs składa się z trzech etapów, a każdy z nich związany będzie z inną potrawą: zupa, danie główne, deser
  • Podczas każdego z etapów zapraszam do nadsyłania propozycji przepisu wraz ze zdjęciem (odpowiednio do etapu zupa, danie główne, deser)
  • Po każdym etapie wyłaniam osobę, z  którą stworzymy zespół i pojedziemy na event podsumowujący dany etap konkursu
  • Podczas eventu konkurujemy z 2 innymi zespołami o uznanie Komisji konkursowej, która wyłoni najlepsze, a zarazem najciekawiej zaprezentowane danie.  Jeśli nasz zespół wygra to piekarnik Amica będzie Twój i dostaniesz zaproszenie na kolację podsumowującą cały konkurs, podczas której będzie serwowane nasze danie
  • Finalny event podsumowujący cały konkurs odbędzie się po zakończeniu 3 etapów. Zwycięzcy, blogerzy i Organizator będą mieli przyjemność zjeść trzydaniowy posiłek składający się ze zwycięskich potraw (hura!)
  • Każdy event będzie filmowany, a następnie krótki materiał zostanie umieszczony na fan page'u Amica i kanale Amiki na youtube
  • Eventy będą się odbywały w weekendy w restauracji Vilanova w Warszawie
  • Organizator pokrywa koszty dojazdu i zakwaterowania dla wybranej przeze mnie osoby oraz dla jej osoby towarzyszącej




Terminy trwania poszczególnych konkursów:

  • 31.05 - 20.06 przepis na zupę
  • 18.07 - 8.08 przepis na danie główne
  • 12.09 - 2.10 przepis na deser




Terminy poszczególnych eventów:


  • 2-3.07 - pierwszy event
  • 27-28.08 - drugi event
  • 22-23.10 - trzeci event
  • 26-27.11 - finał
Od dziś ruszamy z konkursem na zupę! Swoje propozycje przepisów wraz ze zdjęciem przygotowanej przez Ciebie zupy wyślij do 20.06 do północy na adres: justmydelicious@gmail.com w temacie maila wpisując: Konkurs Amica.


Wejdź też na stronę Integracji Kulinarnych!

Uff, teraz nie pozostaje mi już nic innego, jak tylko zaprosić Cię na koktajl i do wzięcia udziału w konkursie! W końcu obok atrakcyjnych nagród ten konkurs to również świetna okazja do poznania się i poeksperymentowania razem w kuchni :) 






Składniki na przygotowanie truskawkowego koktajlu dla 1 osoby:

  • 1/2 szkl truskawek
  • 3/4 szkl naturalnej maślanki
  • 2 łyżki cukru waniliowego
Umyte i pozbawione szypułek truskawki zblenderuj z dodatkiem pozostałych składników i gotowe! 


Sugestie: Polecam, aby maślanka była schłodzona, a truskawki świeże! Część maślanki możesz zastąpić mlekiem skondensowanym. Wtedy raczek daruj sobie dodatek cukru :)

Pytanie: Czym zastąpić maślankę w przypadku owocowego koktajlu?
Odpowiedź: Na pomoc biegnie kefir, jogurt (naturalny lub nie), płynna słodka śmietana i mleko. 

Inne propozycje na przygotowanie koktajlu wraz z poradami znajdziesz w poście:

niedziela, 29 maja 2011

Makaron Tagiatelle z Łososiem



Ta propozycja jest jednocześnie wykwintna i prosta. Łosoś sprawia, że jej smak staje się bardzo wyrazisty, a dodatek aromatycznego sosu z pomidorów i cebuli powoduje zwiększony apetyt. Bo jak można oprzeć się kawałkom delikatnego łososia, soczystym, ciepłym pomidorom z dodatkiem ziół, nie mówiąc już nawet o złocistych kosteczkach cebuli...? Jest to kolejna propozycja na smaczny comfort food, który z pewnością przydanie do gustu większości z Was. Po prostu nie ma innej możliwości. Ja natomiast już mam ochotę na dokładkę :)




Składniki na przygotowanie makaronu tagiatelle z łososiem dla dwóch osób:

  • 250g makaronu tagiatelle
  • 1 duża puszka pomidorów w całości
  • 1 łyżka ziół prowansalskich
  • 1 łyżeczka sosu rybnego
  • kilka kropel tabasco
  • 100g wędzonego łososia
  • odrobina kryształków bazylii
  • 4 duże cebule
  • pieprz
  • sól
Makaron ugotuj al dente. W garnku lub na szerokiej i głębokiej patelni podgrzej rozdrobnione widelcem pomidory do dodatkiem ziół, sosu rybnego, tabasco, a na końcu kawałków łososia i kryształków. Na innej patelni podsmaż pokrojone w kostkę cebule z dodatkiem pieprzu i soli. Teraz odcedź makaron i podawaj! 


Sugestie: Jeżeli masz świeżą bazylię to użyj jej! Ja wciąż czekam, aż moja wyrośnie, bo jak na razie jej listki są jeszcze wciąż zbyt małe :) Makaron podałam z sosem czosnkowym.

Pytanie: Jak poskromić specyficzny zapach łososia?
Odpowiedź: Przed dodaniem go do potrawy spryskaj go obficie świeżym sokiem z cytryny, odczekaj ok 15 minut i dopiero dodaj do dania. Aromat będzie mniej intensywny :)


Inne propozycje na potrawy z dodatkiem ryby wraz z poradami znajdziesz w poście:

piątek, 27 maja 2011

Słoneczna Pizza z Mozzarellą, Pomidorami i Bazylią



Odkąd po raz pierwszy poeksperymentowałam z dodatkiem kurkumy do ciasta drożdżowego zdecydowanie bardziej wolę pizzę na intensywnie słonecznym cieście, zamiast tej bladej. W między czasie na blogu powstało już kilka kolejnych przepisów, które wykorzystują tą przyprawę o właściwościach naturalnie barwiących. Natomiast ta pizza stworzona została z myślą o wakacyjnych chwilach przepełnionych słońcem i regularnie popijanych skutecznie orzeźwiającą i delikatnie cierpką lemoniadą. Tym razem w roli lemoniady woda Żywiec o smaku cytrynowym na potrzeby konkursu, w którym ten przepis bierze udział. I tak sobie myślę, że wszystko tu jest pyszne, mozzarella, pomidor, bazylia na słonecznym cieście, a do tego chłodna woda z cytryną... Szkoda tylko, że akcja nie dzieje się na tarasie, z którego widać lazurowy ocean, ale w końcu od czego jest wyobraźnia :) 






Składniki na ciasto na słoneczną pizzę:

  • 350g mąki pszennej
  • 7g drożdży instant
  • łyżka oliwy
  • 2 łyżeczki kurkumy
  • odrobina soli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • woda
Wszystkie składniki połącz ze sobą na końcu stopniowo dolewając letnią wodę do momentu, aż ciasto podczas wyrabiania będzie sprężyste i nie będzie się przyklejać do dłoni. Wtedy odłóż je w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Gdy ciasto podwoi już swoją objętość, wyłóż je na pokrytą papierem do pieczenia blachę, uformuj płasko, a na wierzch ułóż:
  • zioła prowansalskie
  • posiekane oregano
  • talarki pomidora
  • talarki mozzarelli
Piecz w 180C przez ok 20 minut. Przed podaniem udekoruj listkami świeżej i aromatycznej bazylii.



Sugestie: Ciasto możesz podzielić na dwie części i zrobić z nich dwie pizze, ale mi się akurat nie chciało bawić z kolejną :) 

Inne propozycje wraz z poradami na potrawy z dodatkiem kurkumy znajdziesz w poście:

czwartek, 26 maja 2011

Drożdżówki - Serca z Orzechami i Chałwą



Nie tylko Walentynki są po to, aby nam przypomnieć o tym, że drugi człowiek jest ważny. Można je lubić lub nie i nic mi do tego, ale wkurza mnie to gdy już od samego rana każdego 14 - ego lutego ludzie mówią, jakie to komercyjne święto, jak bardzo sprzeczne jest ono z ich wartościami i przekonaniami. Jakby ich ktoś nakręcił akurat na ten dzień. Wszystkich na raz. Twierdzą, że wolą codziennie zwracać uwagę na tę drugą osobę, a nie tylko podczas Walentynek (przecież jedno drugiego nie wyklucza, za to ich tego typu stwierdzenia właśnie coś takiego nasuwają na myśl). Prezenty otrzymywane i wręczane tego dnia to dla nich też nic specjalnego, ot, kolejny skutecznie wypromowany przejaw pseudo - miłości. Bo przecież jak uczucie to nie tylko od wielkiego dzwonu, nie mówiąc już o prezentach. Pfff... 
Co roku sprawia mi nieopisaną przyjemność obserwowanie ludzi (na żywo, czy też w sieci - bez znaczenia), którzy najpierw ostentacyjnie obwieszczają całemu światu jak bardzo Walentynek nie lubią (bo to komercha itp. itd.), by już po kilku miesiącach pędzić bez tchu do Taty, Mamy, Babci, Dziadka, czy też swojego dziecka, kiedy akurat wypada ich święto. W takiej sytuacji kwiaty to oczywiście minimum. A pomyślał ktoś, że Dzień Taty, Dzień Mamy, Dzień Babci, Dzień Dziadka i wreszcie Dzień Dziecka to też straszna komercha, a dookoła aż kolorowo od okazyjnych m.in. kartek? No właśnie... 


Lubię Cię. Dlatego mam dziś dla Ciebie drożdżowe serduszka. Tak po prostu. Są miękkie, puszyste i cudnie aromatyczne. Na dodatek ich nadzienie jest zniewalające przez swój orzechowo  - chałwowy smak. Skusisz się? Bo wiesz, ja na prawdę Cię lubię :)


I najważniejsze: Kocham Cię, Mamo! :*




Składniki na ciasto na 18 drożdżowych serduszek:

  • 2,5 szkl mąki pszennej
  • 7g drożdży suchych
  • 3 łyżki cukru waniliowego
  • 1/2 szkl letniego mleka
  • 1 jajko
  • kilka kropel olejku arakowego
  • 1/3 kostki masła
Wszystkie składniki połącz ze sobą na elastyczne, jednolite ciasto. Odstaw je do podwojenia objętości w ciepłe miejsce. 



Składniki na orzechowo - chałwowe nadzienie:
  • 350g orzechów włoskich
  • 150g chałwy mlecznej
  • 1,5 łyżki gęstej śmietany kremówki
  • 1/3 szkl cukru
Orzechy zmiel w blenderze na drobne cząstki i połącz je z pozostałymi składnikami. 

Ciasto podziel na 18 równych części. Każdą z nich rozwałkuj na okrąg. Na całą powierzchnię poszczególnych placuszków nałóż nadzienie. Każdy z nich zwiń w rulonik, następnie złóż go na pół lekko zlepiając oba końce. Każde takie zawiniątko przetnij w połowie zostawiając ok 2 cm nieprzecięte. Teraz uformuj kształtne serca i przełóż je na natłuszczoną blaszkę.

Do dekoracji:
  • 1 jajko
Roztrzepanym jajkiem posmaruj wierzch wszystkich serc tuż przez włożeniem ich do piekarnika. Piecz w 180C przez ok 16 minut.



Sugestie: Do nadzienia polecam też dodać trochę (np. garść) zblenderowanych rodzynek lub daktyli! Takie same drożdżówki możesz zrobić z wykorzystaniem dżemu, masy makowej, czy marcepanu. Możesz pominąć smarowanie drożdżówek jajkiem lub posmarować je samym białkiem, jednak dodatek żółtka sprawia, że podczas pieczenia nabierają one wspaniale rumianego i złocistego koloru! Do nadzienia zamiast śmietany możesz użyć jogurtu naturalnego (albo i nie) lub mleka.

Inne propozycje na drożdżówki wraz z poradami znajdziesz w poście:

wtorek, 24 maja 2011

Zupa z Botwiny i Tofu



Jak pewnie dało się zauważyć na blogu, zupy jadam bardzo rzadko. Dla mnie to takie bezwartościowe wyciągi z warzyw, czy owoców. Wcale przez to nie chcę powiedzieć, że zup nie lubię, bo wręcz przeciwnie - lubię i to bardzo (ale z umiarem). Chodzi o to, że zdecydowanie bardziej wolę sobie pochrupać świeżą marchewkę, czy paprykę, niż robić z niej zupę. Czasem jednak bywa tak, że przechodząc przez targ po prostu nie mogę się oprzeć i - tak jak to miało miejsce ostatnio - nie kupić świeżej botwinki, która jakby krzyczała do mnie: "Paula, zrób ze mnie zupę!". I tak to się właśnie skończyło. Z botwiną w garnku. 



Składniki na zupę z botwiny i tofu:
Botwinkę umyj i pokrój na mniejsze kawałki. Wrzuć do garnka razem z obranym i startym na dużych oczkach burakiem i ogórkiem, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, umytym udkiem, pieprzem, octem i czosnkiem niedźwiedzim. Dolej co najmniej 1 litr wody (do dwóch). Gotuj do czasu, aż mięso będzie ugotowane. Wyjmij mięso. Dodaj jogurt i dokładnie wymieszaj. Podawaj z pokrojonym w kostkę tofu, kleksem śmietany i cząstkami jajek ugotowanych na twardo.



Sugestie: Zupę możesz ugotować również bez udka. Wtedy dodaj łyżkę lub dwie oliwy lub jeżeli wolisz kostkę rosołową (polecam te ekologiczne). Jeżeli chcesz chłodnik to poczekaj, aż zupa ostygnie, dodaj jogurt naturalny i gotowe :) możesz go wtedy podawać nawet prosto z lodówki.


Kolczyki znajdziesz tutaj.

Inne propozycje na przygotowanie zup wraz z poradami znajdziesz w poście:

niedziela, 22 maja 2011

Wuzetka



Ciasto zwane wuzetką kojarzone jest przede wszystkim z Warszawą. Wygląda na ciężkie, ale w rzeczywistości jest delikatne i można zjeść nawet kilka kawałków praktycznie pod rząd w ramach obiadu lub kolacji tuż po siłowni :) Dodatek kremu z bitej śmietany sprawia, że wyjęte z lodówki ciasto jest przyjemnie orzeźwiające, a kakaowy smak jeszcze bardziej intensywny. Poza tym już sam kontrast jest apetyczny, a ciasto wydaje się być niezwykle kobiece, co wcale nie oznacza, że mężczyźni są wykluczeni z degustacji. U mnie zniknęło w ciągu doby, co przyznam szczerze bardzo mi pochlebiło, gdyż wuzetkę robiłam po raz pierwszy :)




Składniki na kakaowy biszkopt:

  • 5 jajek
  • 3/4 szkl cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 szkl mąki
  • 6 łyżek kakao
Żółtka ubij z 1/4 szkl cukru do czasu, aż będą bardzo jasne. Białka ubij z resztą cukru na sztywną pianę. Do białek dodaj ubite żółtka, zamieszaj powoli łyżką tak, aby całość się połączyła i dodaj mieszankę pozostałych składników. Ponownie zamieszaj dokładnie masę robiąc to bardzo ostrożnie. Tak przygotowaną masę wylej do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki i piecz w 180C przez ok 30 minut. 

Ostudzony biszkopt przekrój na dwie warstwy.


Składniki na syrop do nasączenia biszkoptu:
  • 1/2 szkl wody
  • 1/3 szkl cukru
  • sok wyciśnięty z 1 małej cytryny
  • kilka kropel aromatu rumowego
  • 2 łyżki spirytusu
  • marmolada porzeczkowa
W wodzie rozpuść cukier i gotuj do czasu, aż lekko zgęstnieje tworząc syrop. Wtedy zdejmij z ognia i dodaj pozostałe składniki. Syropem nasącz obie warstwy kakaowego biszkoptu. Dolną warstwę posmaruj bardzo cienką warstwą marmolady. 

Składniki na krem z bitej śmietany:
  • 1 l ciekłej śmietanki kremówki 36%
  • 5 opakowań śmietan - fix`u 
  • 1/2 szkl cukru
Wszystkie składniki ubić na bardzo sztywną pianę. 

Tak przygotowany krem nałóż na jedną warstwę ciasta pozostawionego w formie i przykryj drugim blatem. 


Sugestie: Do przygotowania wuzetki użyta marmolada powinna być ciemna. Wierzchni blat ciasta również możesz posmarować cienką warstwą marmolady. Kiedy to zrobisz tę warstwę marmolady polecam posmarować też kremem z bitej śmietany (również bardzo cienko), a następnie cały wierzch posmarować pomadą czekoladową. Zamiast używać śmietan - fix`u możesz wykorzystać jasną galaretkę (np. cytrynową). W tym celu galaretkę najpierw rozpuść w 1/2 szkl wrzątku, a kiedy całkowicie ostygnie dodaj ją do ubitej na sztywno kremówki z dodatkiem cukru i gotowe! Ciasto przekładaj kremem w formie, aby zachowało swój kształt! Wuzetka najlepiej smakuje schłodzona, dlatego polecam przechowywać ją w lodówce. Wuzetka może być też świetną i pyszną propozycją na coś słodkiego na Dzień Matki!

Pytanie: Co to jest pomada czekoladowa?
Odpowiedź: Jest to lukier z dodatkiem rozpuszczonej czekolady. 

Inne propozycje na przygotowanie biszkoptu wraz z poradami znajdziesz w poście:

piątek, 20 maja 2011

Kanapka Domek i Jajecznica z Pomidorami, Cebulą i Lubczykiem



Najlepsza! Moja ulubiona od najmłodszych lat jajecznica z pomidorami, cebulą i lubczykiem. Pewnie każda / -y z Was ma takie potrawy, na które ze skrętem kiszek czeka niecierpliwie przez cały rok. Jedną z moich jest właśnie ta jajecznica i chyba nigdy się to nie zmieni. Uwielbiam i już. Stąd też nie spodziewajcie się, że powiem o niej cokolwiek złego. No, może tylko tyle, że zawsze okazuje się jej za mało na moim talerzu. Ale co tam, zawsze można zrobić dokładkę! Z tegorocznej jajecznicy cieszę się tym bardziej, bo wreszcie doczekałam się własnego lubczyku. Co prawda nie jest on z dziadkowego ogródka, po którym żwawo hasałam zgniatając wszelkie uporządkowane grządki, lecz z doniczki stojącej na parapecie, jednak jakby nie patrzeć to w końcu lubczyk, tak? Jeżeli kiedykolwiek próbowałaś /-eś połączenia jajecznicy i lubczyku to pewnie mnie rozumiesz, a jeśli dodasz do tego jeszcze cebulkę i pomidory to już w ogóle szkoda gadać. Lepiej zabrać się za pałaszowanie ^_^ 
Ach, i nie zapomnijmy o domku! W końcu wesołych kanapek nigdy za wiele, szczególnie na śniadanie, które jest doskonałą okazją do pozytywnego nastawienia się już od samego rana.




Mam też dodatkową informację dla miłośników gotowania. Otóż, na kanale kuchnia.tv w najbliższą sobotę, czyli 21 maja o godzinie 15 wyemitowana zostanie nowa seria kulinarna Jakubiak w sezonie! Pora emisji przypadnie w sam raz na poobiednią sjestę, więc tym bardziej warto uprzyjemnić sobie ten czas relaksu. Tomasz Jakubiak zadba o to, aby zaprezentować Ci Polskę, jako kraj bogaty w cudowne dary natury, które jak najszybciej powinniśmy nauczyć się dostrzegać i doceniać. A co fajniejsze, w każdym z odcinków Tomasz zabierze Cię na zakupy, w celu zaopatrzenia się w polskie produkty, z których następnie przygotuje niejedno pyszne danie! Brzmi zachęcająco, prawda? :) 




Składniki na przygotowanie jajecznicy z pomidorami, cebulą i lubczykiem dla dwóch osób:

  • 1 duża cebula
  • 5 dużych jajek
  • 1 duży pomidor
  • sól
  • pieprz
  • kilka gałązek świeżego lubczyku
Pokrojoną w drobną kostkę cebulę podsmaż na maśle na patelni (po dziadkowemu, to tak bardziej na brązowo ^_^ ). Następnie dodaj do niej dokładnie roztrzepane jajka. Na średnim ogniu twórz swoją jajecznicę cały czas powoli mieszając, a kiedy jajecznica osiągnie taką konsystencję jaka być powinna (u mnie całkowicie ścięta, ale jeszcze wilgotna), to szybko dorzuć umyte i pokrojone w ćwiartki pomidory, sól oraz pieprz. Zamieszaj, dorzuć jeszcze posiekany świeży lubczyk i podawaj.

Składniki na przygotowanie kanapki domku:
Kanapkę posmaruj vege pastą francuską, ułóż plasterek sera, wykrój dach oraz okna, a ze szczypiorku wykończ okna. Przy pomocy foremek do ciast z plasterków ogórka wykrój kwiatki i obsyp je słodką papryką w proszku. Środki kwiatów wykonasz z cząstek jajecznicy.


Sugestie: Nie żałuj sobie lubczyku! :) Słodką paprykę możesz zastąpić przyprawą tandori masala, a środki kwiatków zrobić z ziarenek kukurydzy z puszki.


Kolczyki pawie pióra znajdziesz tutaj :)

Pytanie: Co zrobić, aby jajecznica była bardziej delikatna, puszysta, kremowa?
Odpowiedź: Przed dodaniem pomidorów do swojej jajecznicy dodaj kilka łyżek gęstej kwaśnej śmietany i ewentualnie łyżeczkę lub dwie masła. Dokładnie wymieszaj całość na moment zdejmując patelnię z ognia (tylko na czas połączenia się tych nowych składników) i dalej postępuj zgodnie z przepisem, albo improwizuj po swojemu do czego Cię zachęcam :)

Inne propozycje na potrawy z jajek wraz z poradami znajdziesz w poście:

środa, 18 maja 2011

Lody Rabarbarowe i Konkurs Dobrze Jem, Dobrze Wyglądam!



Po przesyceniu rabarbarowymi ciastami pora na coś orzeźwiającego, ale wciąż równie rabarbarowego! A kiedy jest ciepło, to przecież nie ma nic lepszego od pysznych lodów, które magicznie ułatwiają funkcjonowanie w czasie upałów. Świetnym pomysłem są też moje ulubione smażone lody! Choć co prawda u nas słońce jak na razie wygląda jedynie zza chmur, to przecież podjadanie lodów prosto z pudełka późnym wieczorem momentami może być nawet lepsze od delektowania się nimi idąc przez zatłoczone i pulsujące od ciepła miasto. Jako że sezon rabarbarowy w pełni, toteż nie mogło u mnie zabraknąć lodów w tej właśnie wersji. Są boskie, a w dodatku znacznie zdrowsze, niż wszelkie sklepowe odpowiedniki!


fot. Joanna Czaczkowska


Czy jest czasem tak, że chciałabyś /-byś zmienić coś w swoim stylu (szczególnie wiosną)? Czy zdarza Ci się czasem rozkładać ręce z bezsilności i stwierdzać, iż po prostu nie masz się w co ubrać i już (pomimo tego, że szafa pęka w szwach...)? Czy dochodzisz do wniosku, że przez ostatni czas trochę się zaniedbałaś /-eś? A może po prostu potrzebujesz przewietrzyć swoją szafę, bo tak dawno tego nie robiłaś /-eś? Jeżeli gdzieś w głębi serca czujesz, że tak właśnie jest w Twoim przypadku, to mam na to rozwiązanie! Weź udział w konkursie, w którym do wygrania są zakupy z osobistą stylistką! W końcu każda /-y z nas pragnie czuć się pięknie, a przecież na drobną metamorfozę pod okiem eksperta nie ma lepszego momentu, niż wiosna właśnie! Z tego też powodu nie zwlekaj, tylko skorzystaj z nadarzającej się okazji i rusz do przodu! 


Tematem przewodnim konkursu jest stwierdzenie: Dobrze jem, dobrze wyglądam!


Jak wygrać? 
~ Przygotuj lekki deser, który można spokojnie pałaszować nie przejmując się kaloriami. Zrób mu zdjęcie i wyślij razem z przepisem na adres: justmydelicious@gmail.com do 27. maja do północy w temacie maila wpisując: Konkurs z OSĄ. 
~ Dodaj do ulubionych na Facebook`u stronę Just My Delicious oraz Osa Osobista Stylistka.




Ważne: 
- wśród wszystkich nadesłanych zgłoszeń wybiorę jedno, które szczególnie mi się spodoba i ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo do 29. maja. 
- nagroda będzie do zrealizowania na terenie Krakowa lub Trójmiasta
- termin odebrania nagrody: 3 miesiące od momentu ogłoszenia zwycięzcy
- termin realizacji nagrody zostanie ustalony indywidualnie ze zwycięzcą w zależności od dostępności stylistek




Składniki na przygotowanie ok 1l lodów rabarbarowych:

  • 6-8 lasek rabarbaru
  • 1/2 szkl cukru
  • 1 laska wanilii
  • 400ml gęstej śmietany
  • 1/2 szkl mleka
Rabarbar obierz, pokrój na mniejsze kawałki i zalej je w garnku ok 1/2 litra wody tak, aby były jedynie przykryte nią przykryte. Dodaj cukier, ziarenka wanilii i gotuj na średnim ogniu do czasu, aż rabarbar się rozpadnie. Odstaw do wystygnięcia. Kiedy tak się stanie, rabarbarową miksturę wymieszaj dokładnie z kremówką oraz mlekiem, przelej do szczelnego pojemnika przystosowanego do przechowywania żywności i włóż do zamrażalki. Mieszaj masę co godzinę do czasu, aż zauważysz że już nie ma takiej potrzeby (ok 3 razy), ponieważ konsystencja przypomina lody. 


Sugestie: Do swoich lodów możesz dodać również truskawki!

Pytanie: Jak długo mogę przechowywać takie domowe lody?
Odpowiedź: Podobnie jak lody ze sklepu, jednak zapewniam Cię, że znikną znacznie wcześniej.

Inne propozycje na przygotowanie lodów wraz z poradami znajdziesz w poście:

poniedziałek, 16 maja 2011

Syrop z Sosny



Taki syrop robił mój Dziadek odkąd tylko pamiętam i aktualnie w szafce mam ostatni słoiczek, który zrobił parę dobrych lat temu. Teraz nie ma już kto robić u nas tego specyfiku, który nawiasem mówiąc działa przeciwbakteryjnie i świetnie sprawdza się przy bólu gardła, toteż właśnie ja postanowiłam przejąć pałeczkę i zająć się jego przygotowaniem. Młode pędy sosny prosto z lasu zdobył dla mnie kolega, więc nie było innego wyjścia jak tylko przystąpić do dzieła. Samo wykonanie takiego syropu jest czasochłonne, ale zapewniam Cię, że warto. Wg mnie jest znacznie lepszy niż miód, a z niewielkiej ilości pędów sosny uda Ci się przygotować naprawdę sporo pysznego, bursztynowego syropu, który pachnie po prostu obłędnie. Dodam też, że kolega, który załatwił mi główny składnik potrzebny do przygotowania syropu po degustacji stwierdził, że ten przepis koniecznie musi przekazać swojej mamie, po czym jeszcze długo nie mógł przestać go zachwalać, co mnie niesamowicie ucieszyło, tym bardziej, że to moja pierwsza próba w przygotowaniu tego magicznego syropu z sosny... I z pewnością nie ostatnia! 




Składniki na ok 1 litr syropu z sosny:

  • duża garść młodych pędów sosny
  • 1 kg cukru
Pędy sosny otrzep delikatnie z brązowych łusek i zalej litrem wody. Gotuj przez 2 godziny na średnim ogniu, co pewien czas dolewając wodę tak, aby w garnku z pędami cały czas mniej więcej był litr płynu. Woda z czasem będzie przybierać coraz bardziej mętny i brązowy kolor, a niesamowite aromaty będą nękać wszystkich dookoła. Po upływie dwóch godzin odcedź pędy i wyrzuć je. Natomiast do brązowego płynu dodaj 1 kg cukru i gotuj na średnim ogniu cały czas mieszając do czasu, aż cukier się rozpuści. Później mieszaj już tylko co kilka minut kontrolnie, aby syrop się nie przypalił. Ilość wody kontroluj tak, aby mniej więcej na końcu powstał litr syropu. Zdejmij z ognia, gdy konsystencja syropu będzie lepka, a kolor ciemnobursztynowy (ten proces może trwać nawet do ok 2,5 godziny). Gotowy syrop zaraz po zdjęciu z ognia przelej do suchego słoika i szczelnie go zakręć. 

                                                                                                             fot. twoje-tapety.com

Sugestie: Nawet po otwarciu przechowuj w szafce tak jak miód. W ciemnej szafce może być przechowywany przez co najmniej 8 lat bez uszczerbku! Nie powinien się krystalizować (Dziadka się nie krystalizował...). Przygotowanie syropu możesz spokojnie podzielić sobie na kilka dni! Pierwsza faza gotowania (tj. pędy + woda) może być dowolnie przerywana, natomiast druga faza, (brązowy wywar + cukier) powinna być już gotowana bez jakiejkolwiek przerwy. Jednak pomiędzy tymi dwiema fazami może być nawet całonocna przerwa. Im więcej na 1 litr wody w fazie pierwszej (bez cukru) użyjesz młodych pędów sosny, tym ciemniejszą barwę uzyska Twój syrop w drugiej fazie! Na pierwszym zdjęciu ciemniejszy syrop jest zrobiony przez Dziadka, który robił go ze znacznie większej ilości młodych pędów sosny, stąd jego ciemniejszy kolor.

Naszyjnik z kropelką znajdziesz tutaj.

Pytanie: Do czego stosować syrop z sosny?
Odpowiedź: Chociażby jako dodatek do wody, do chleba z masłem lub popcornu. Ale jego zastosowanie jest równie szerokie, jak zastosowanie miodu.

Pytanie: Kiedy zbierać młode pędy sosny na syrop?
Odpowiedź: Najlepszym do tego miesiącem jest maj. Pędy nie powinny być dłuższe niż 12 cm.

sobota, 14 maja 2011

Miętowy Sernik na Zimno ze Stokrotkami


Historia tych stokrotek była mniej więcej taka:
M. wracając do domu przyniósł mi bukiecik tych ślicznych stokrotek. 
Ja: O, dzięki! :* Zrobię z nich sernik! 
M.: Słucham?! o_O

Stąd też już od początku uprzedzam, że stokrotki (nawet te pomponowe) są jadalne :) Smakują jak połączenie mięty z nutką zielarskiego posmaku. Warto spróbować, jeżeli lubisz tak wdzięcznie i wiosennie wyglądające potrawy. Bo czy jest lepszy sposób na wiosenne danie / deser, niż wetknięcie w nie kilku jadalnych kwiatów? A czy smakowało? Jeszcze jak! Kwitnąco! :)


Przypominam o trwającym konkursie. Z powodu awarii bloggera termin nadsyłania propozycji konkursowych został przedłużony o jeden dzień.




Składniki na sernik na zimno ze stokrotkami:

  • 2 galaretki miętowe
  • 4 serki waniliowe homogenizowane Danio
  • świeże stokrotki
  • świeże listki mięty
Galaretkę rozpuść dokładnie w 1/2 litra wrzątku. Kiedy ostygnie dodaj ją do serków i zmiksuj, aby całość się połączyła na jednolitą masę. Następnie wylej ją do formy i włóż do lodówki na kilka godzin, aż masa będzie prawie całkowicie stężona. Wtedy na powierzchni sernika ułóż stokrotki lekko dociskając i ponownie wsuń go do lodówki. Gdy masa całkowicie stężeje poukładaj na wierzchu listki mięty i gotowe.

 

Sugestie: Dodatek miętowych galaretek sprawia, że sernik jest bardzo orzeźwiający i lekko chłodzący, ale możesz użyć dowolnych galaretek (pamiętaj jednak, że one delikatnie zabarwią masę i jej kolor będzie pastelowy!). A co zrobić z pozostałych stokrotek? Jeżeli tak bardzo Ci zasmakowały, że koniecznie chcesz zjeść je wszystkie, to proponuję sałatkę. 

Pytanie: Jak przygotować taki sernik w wersji mniej kalorycznej?
Odpowiedź: Serki zastąp jogurtem naturalnym (obecnie sprzedawany jest nawet w wiaderkach, jak ser na sernik). Wtedy jednak będzie to bardziej ptasie mleczko, niż sernik. Chyba że połączysz jogurt i trochę serka homogenizowanego lub na sernik.

Pytanie: Co zrobić, aby sernik był bardziej kremowy?
Odpowiedź: Aby sernik był bardziej kremowy zastąp serki homogenizowane zwykłym serem na serniki i dalej trzymaj się przepisu podanego wyżej. 


Pytanie: Jak zrobić miętową galaretkę domowym sposobem?
Odpowiedź: Do np. zielonej galaretki dodaj przed jej stężeniem odrobinę kropli na żołądek, które są intensywnie miętowe.

Inną propozycje na sernik na zimno wraz z poradami znajdziesz w poście:

piątek, 13 maja 2011

Spaghetti alla Puttanesca i Konkurs



Jeżeli lubisz dania, które znane są m.in. przez ciekawostki z nimi związane to owo spaghetti powinno Cię zaintrygować o ile oczywiście jeszcze tego nie zrobiło. Dlaczego? Już tłumaczę. Otóż, spaghetti alla puttanesca oznacza nic innego, jak tylko spaghetti w stylu kurtyzany. Osobiście znane mi są trzy historie tłumaczące związek pomiędzy tym typem dania z długiego makaronu, a włoskimi ladacznicami. Prawdopodobnie jednak, ile osób znających to danie, tyle wersji zasłyszanej opowieści. Kto wie, może w którejś jest choć ziarenko prawdy? Pierwsza z nich głosi, iż włoskie kobiety lekkich obyczajów kiedy wracały z pracy do domu to najzwyczajniej nie miały czasu, ani ochoty na to, by przejść się na targ w poszukiwaniu świeżych składników, z których mogłyby przyrządzić swoją pastę, toteż zadowalały się tym co znajdowały w swej spiżarni. Druga historia traktuje natomiast o tym, że Włochy często gościły marynarzy, którzy spędzali czas z włoskimi kurtyzanami, w zamian za ryby, z których mogły przyrządzić taki właśnie makaron. Pewna poczciwa kobieta widząc przechadzającą się pod jej domem wieczorem kurtyzanę rzucała jej z balkonu resztki z własnej spiżarni i obiadu, wołając: "Puttana, Puttana!" i tworząc tym samym świetne podłoże do trzeciej już historii odnoszącej się do spaghetti alla puttanesca. Inne zaś przywołują na myśl właściciela restauracji, do której wieczorową porą przychodziły kurtyzany. Właściciel tworzył dla nich dania z resztek składników z całego dnia, ponieważ więcej już nic nie zostało... Podejrzewam, że jest całe mnóstwo podobnych historii, tak jak i wersji spaghetti alla puttanesca. Ja swoją stworzyłam ze składników, o których wiedziałam, że mają się w niej znaleźć. Jednak proporcje dobrałam sama tworząc pyszną mieszankę włoskich smaków. Dodam również, że ta wariacja jest wręcz stworzona dla tych z Was, którym spaghetti bolognese już się przejadło.


A teraz konkurs


W sklepie iloko.pl wybierz sobie dowolne produkty do kwoty 50zł. Stworzony przez Ciebie zestaw (linki wybranych przez Ciebie produktów) wraz z uzasadnieniem (dlaczego właśnie taki i dlaczego właśnie dla Ciebie) wyślij do mnie na maila justmydelicious@gmail.com . Temat maila: Konkurs Iloko. Warunek wymagany od każdego uczestnika tego konkursu: dodaj stronę Just My Delicious oraz Iloko.pl do ulubionych na Facebook`u. Wśród wszystkich nadesłanych do mnie zestawów wraz z uzasadnieniem wybiorę jeden, który najbardziej mi się spodoba i ta osoba otrzyma stworzony przez siebie zestaw! 
Terminy: zgłoszenia do 16. maja do północy. Zwycięzca zostanie poinformowany przeze mnie o wygranej mailowo 17. maja. 
Powodzenia! 

Składniki na przygotowanie spaghetti alla puttanesca dla dwóch osób:
  • 200g makaronu spaghetti
  • 4 duże ząbki czosnku
  • 1 mała puszka pomidorów
  • odrobina kryształków bazylii
  • 1/2 łyżki suszonych płatków papryki chilli
  • 1/2 szkl czarnych oliwek
  • 1/4 szkl kaparów
  • 1 puszka filecików anchois
Makaron ugotuj al dente. Przeciśnięty prze praskę czosnek wrzuć na patelnię z oliwą. Zeszklij na niej czosnek, a następnie dodaj pomidory z puszki wraz z całym ich sosem. Rozdrobnij je na mniejsze części podczas podgrzewania sosu. Dodaj kryształki, płatki papryki, oliwki, kapary oraz pokrojone na mniejsze kawałki fileciki anchois. Ugotowany makaron odcedź i dodaj go do gotowego sosu alla puttanesca. Zamieszaj dokładnie całość i podawaj.


Sugestie: Makaron alla puttanesca smakuje bosko z dodatkiem świeżego lubczyku! Pomidory z puszki możesz zastąpić świeżymi, a czarne oliwki zielonymi. 


Bransoletkę z kokardką znajdziesz natomiast tutaj.


Pytanie: Czym zastąpić anchois?
Odpowiedź: Chociażby tuńczykiem z puszki lub inną lubianą przez Ciebie rybą.

Pytanie: W wielu przepisach na spaghetti alla puttanesca składniki uwzględniają sardele. Czy to sardynki?
Odpowiedź: Nie. Sardele i sardynki to zupełnie dwie różne rybki. Sardele to po prostu inne określenie anchois.

Inne propozycje na dania z anchois wraz z poradami znajdziesz w poście Pissaladière

wtorek, 10 maja 2011

Migdałowe Ciasto z Rabarbarem i Kruszonką



Migdały których aromat przenika, ciężkie, wilgotne ciasto oraz pokaźną ilość kruszonki...  Rabarbar, którego delikatna kwaskowatość doskonale przełamuje ciepłą słodycz ciasta... Czy muszę mówić coś jeszcze? Częstujcie się :) 


Składniki na migdałowe ciasto z rabarbarem:
  • 2 szkl zmielonych migdałów
  • 3 jajka
  • 150g dżemu
  • 1 szkl cukru
  • 1 szkl mleka
  • 1/2 szkl oleju
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3 łyżki kakao
  • 6 lasek rabarbaru
Wszystkie składniki wymieszaj ze sobą mikserem, następnie wylej je do natłuszczonej lub wyłożonej papierem do pieczenia formy, a na wierzchu ułóż obrany i pokrojony w kawałki rabarbar.


Składniki na migdałową kruszonkę:
  • 100g masła
  • kilka kropel olejku migdałowego
  • 1/2 szkl mąki pszennej
  • 1/2 szkl mielonych migdałów
  • 1 szkl cukru
Masło roztop z dodatkiem olejku. Mąkę, migdały i cukier połącz ze sobą. Następnie dodaj roztopione masło i wymieszaj tworząc kruszonkę. Gotową posyp wierzch ciasta z ułożonymi na nim kawałkami rabarbaru i piecz w 190C do suchego patyczka.


Sugestie: Zamiast mielonych migdałów możesz użyć mąki pszennej, a posłużyć się jedynie większą ilością olejku migdałowego.

Inne propozycje na dania z rabarbarem wraz z poradami znajdziesz w poście Schab z Rabarbarem, Cytrynowymi Ziemniaczkami.

 

Just My Delicious Copyright © 2009 Designed by Ipietoon Blogger Template In collaboration with fifa
Cake Illustration Copyrighted to Clarice