Bliny są to rosyjskie smażone placuszki, delikatnie przypominające popularne racuchy lecz w wersji wytrawnej. Robi się je z dodatkiem drożdży (wersja bardziej czaso- i pracochłonna) lub proszku do pieczenia (wersja ekspresowa - około 15 minutowa). Zwykle też podaje się je z kleksem gęstej, kwaśnej śmietany, plasterkiem łososia i odrobiną kawioru. Ja jednak plasterek łososia zastąpiłam łososiowym kremem, aby całość nieco urozmaicić od tej powszechnie znanej. Efekt końcowy był zachwycający i doczekał się nawet kilku powtórek :)
Składniki na bliny:
- 250g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 żółtko
- 1,5 łyżki cukru
- szczypta soli
- pieprz
- 300ml maślanki
- 1 białko
- olej do smażenia
Wszystkie składniki oprócz białka połącz ze sobą na jednolite w strukturze ciasto. Na końcu do ciasta delikatnie dodaj ubite na sztywno białko, ponownie wymieszaj ciasto na jednolitą masę, a następnie nakładaj ją partiami na patelnię z rozgrzanym tłuszczem. Smaż bliny z obu stron na złoto-brązowy kolor i podawaj.
Składniki na krem z wędzonego łososia:
- 1 cebula
- 200g wędzonego łososia
- 200g kremowego serka śmietankowego
lub z pieprzem (preferowana firma - Bieluch) - 1 łyżka majonezu
- pieprz
Wszystkie składniki zblenduj ze sobą na jednolitą, gładką masę i podawaj.
Dodatkowo:
- ulubiony kawior (czarny lub czerwony)
- świeży koperek
Na usmażone bliny nakładaj łososiowy krem i odrobinę kawioru oraz kawałek świeżego koperku. Gotowe :)
Sugestie: Możesz dodać dowolne przyprawy lub zioła do swojego kremu, aby podkreślić jego smak. Krem smakuje pysznie zarówno w temperaturze pokojowej, jak i lekko schłodzony.
Wersja light: Majonez zastąp gęstym jogurtem naturalnym.
Pytanie: Czym zastąpić maślankę?
Odpowiedź: Polecam mleko lub kefir.
Pytanie: W jaki sposób zrobić bliny na drożdżach zamiast na proszku do pieczenia?
Odpowiedź: Użyj 25g świeżych lub 7g suszonych drożdży. Wymieszaj je najpierw z letnią maślanką (kefirem lub mlekiem) i następnie postępuj według podanego wyżej przepisu.
Pytanie: Kiedy podawać bliny?
Odpowiedź: Pysznie smakują zarówno na niespieszne np. weekendowe śniadania (polecam podać je z jajkiem na twardo lub na miękko i sokiem ze świeżych pomarańczy), jak również jako lekka forma obiadu (z dodatkiem szklanki chłodnego kefiru do popicia są wręcz rewelacyjne!).



Pięknie wyglądają, na pewno wypróbuję ten przepis. Dziękuję i pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPyszny pomysl na eleganckie sniadanie :)
OdpowiedzUsuńPrezentują się... bardzo kobieco :)) Mam nadzieję, że nie tylko ja mam takie skojarzenia :))
OdpowiedzUsuńBardzo fajny przepis.
Prześlicznie wyglądają. Narobiłaś mi smaka. :)
OdpowiedzUsuńzachwycasz jak zawsze :)
OdpowiedzUsuńojeeej jak bym zjadła.
OdpowiedzUsuńtak dawno nie jadłam łososia:<
Przecież podstawowym składnikiem blinów jest mąka gryczana (ewentualnie z dodatkiem pszennej lub żytniej), a zamiast całych jajek używa się tylko białek :) Ale takie placuszki wyglądają bardzo ładnie :)
OdpowiedzUsuńbardzo ładnie wyglądai musi być pyszne!
OdpowiedzUsuńobserwuję i zapraszam do mnie ;)
Bardzo proszę o odpowiedź na komentarz pod kostką alpejską
OdpowiedzUsuńu mnie w domu bliny gościły raczej w oryginalnej i tradycyjnej formie (mama pochodzi z terenów bialoruskich) z mąką gryczaną i białkami z jajek, ale te też chętnie bym spróbowala :)
OdpowiedzUsuńPodawała Pani kiedyś wartość kaloryczną posiłków, bardzo za tym tęsknię :)
OdpowiedzUsuńwrócę do tego, gdy tylko znajdę trochę więcej czasu, co nastąpi mam nadzieję już niedługo :) wtedy też pouzupełniam te posty, w których nie ma jeszcze dodanych wartości.
UsuńDziękuję! To już będzie blog IDEALNY:) pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńInteresujący pomysł, bardzo interesujący na standardowe jedzonko
OdpowiedzUsuń