Parowce, czyli tak zwane kluski na parze są jednym z najbardziej lubianych przeze mnie sposobów na pyszny obiad przypominający czasy kiedy nad garnkiem rozstawiało się takie jakieś metalowe ustrojstwo z dziurkami, na nie kładło się puchate buły i ze zniecierpliwieniem wyczekiwało się na hasło:"gotowe!" bez względu na wiek. Najbardziej lubię je zajadać zanurzając po kawałku w jogurcie (najlepszy jest ten jagodowy!) lub w sposób bardziej burżujski - polać je tą jagodową pysznością i smakować przy pomocy noża i widelca. Aż można pokusić się o stwierdzenie: "och i ach!". A tak na serio, parowce smakują mi zawsze, bez względu na formę. Szczególnie na słodko, choć wiem, że wśród nas jest też wiele osób, które uwielbiają je w wersji wytrawnej. Ten przepis jest na tyle uniwersalny, że z powodzeniem możesz go wykorzystać w obu wersjach, tym samym gwarantując sobie nękanie, byś jutro i najlepiej pojutrze również zrobił /-a je na obiad...
Składniki na ok 8 sztuk:
- 100ml mleka
- 20g świeżych drożdży
- 3 łyżki cukru
- 250g mąki pszennej
- 1 jajko
- szczypta soli
Mleko podgrzej wraz z drożdżami do czasu, aż będzie letnie (nie gorące, bo drożdże się sparzą i nie będą pracować!). Następnie dodaj tę mleczną mieszankę do miski z cukrem mąką, jajkiem i solą. Wyrób całość na jednolite, elastyczne ciasto, podziel je na 8 równych części i każdą z nich uformuj na kształtną kulę. Przełóż je do naczynia przeznaczonego do gotowania na parze, przykryj ściereczką i pozostaw do napuszenia na ok 15 minut. Po upływie tego czasu gotuj je na parze przez ok 20-25 minut.
Sugestie: Do parowców możesz dodać mniej lub więcej cukru / soli w zależności od preferencji i tego z jakimi dodatkami zamierzasz je podać.
Wersja light: Użyj mąki ciemnej, np. żytniej.
Pytanie: Czy takie parowce mogę nadziać jakimś farszem?
Odpowiedź: Pewnie! Podczas formowania kulek włóż do środka ulubiony dżem, czekoladę lub jakieś wytrawne nadzienie i dokładnie zlep brzegi, aby nadzienie nie wypłynęło. Dalej postępuj zgodnie z przepisem.



a witaj ;]
OdpowiedzUsuńbyły u mnie też na blogu!
ale właśnie zdałam sobie sprawę, że nigdy ich na słodko nie jadłam..
smak dzieciństwa! :)
OdpowiedzUsuńjuż chyba wiem, co zrobię z zalegającą kosteczką drożdży w lodówce.. :)
te kluski są super!
OdpowiedzUsuńU mnie w domu też jadło się je na słono. Najlepiej z sosem grzybowym :)
OdpowiedzUsuńja znam je jako PYZY i uwielbiam z sosem mojej mamy :D
OdpowiedzUsuńA to przecież Pampuchy są :D
OdpowiedzUsuńJa najbardziej lubię te z truskawkami w środku i po grzaniu na parze polać Śmietana przepyszne :D
Pamiętam 12 lat temu jadłam je pierwszy raz na Słowacji :) tam bardzo popularne :)
U nas niestety nie robią smakowo tak dobrych :/
nie pampuchy, nie parowce a pyzy jak Katia wspomniała :) nigdy na słodko! zawsze z sosem mięsnym albo leczo ^^
OdpowiedzUsuńlubię moja babcia zawsze takie robiła :-)
OdpowiedzUsuńMoja babcia takie robi, z sosem truskawkowym lub jagodowym :D Smak lata <3
OdpowiedzUsuńuwielbiam, ja pamiętam u babci - z rodzynkami były takie kluchy na parze, do gulaszu z delikatnej cielęciny. mmm
OdpowiedzUsuńz mamą robiłyśmy z kolei czyste ciasto, tak jak u Ciebie i najbardziej lubiłyśmy polać sosem ze świeżych truskawek.
Pozdrawiam
Monika
Pampuchy :D
OdpowiedzUsuńI właśnie tak, jak mówisz - z jogurtem jagodowym. Oooo na litość boską, chyba będą w przyszłym tygodniu <3
W Wielkopolsce mówi się na to "kluchy na łachu" :) albo pyzy :) u mnie w domu je się je do mięsa i gęstych sosów :)
OdpowiedzUsuńale smaka mi narobiłaś uwielbiam- pampuchy na słodko właśnie, chociaż czasami z mięskiem i sosikiem też robię :) !!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńU mnie w domu nazywały się pampuchami, albo parowcami. Pyzy są zrobione z ziemniaków i najczęściej faszerowane mięsnym farszem. Parowce tylko na słodko, ze świeżo zebranymi jagodami z lasu i z truskawkami zbieranymi do kubeczka w babcinym ogródku. Polane obficie gęstą śmietaną! To jeden ze smaków dzieciństwa ;)
OdpowiedzUsuńno wypisz wymaluj moje ukochane pampuchy!
OdpowiedzUsuńale koniecznie na wytrawnie musza być ;)
Uwielbiam z sosem jagodowym lub truskawkowym
OdpowiedzUsuńuwielbiam, chyba ostatni raz jadłam z 2 lata temu :( moje ulubione z czekoladą w srodku polane masełkiem oj :(
OdpowiedzUsuńpampuchy!!! :)))) najlepsze dla mnie z żeberkami i z sosikiem i z kapustką...najlepiej młoda z pomidorami..jessuu aż mi slinka poleciała he he
OdpowiedzUsuńTylko na słodko nadziewane dżemem truskawkowym lub wiśniowym i polane przeeeepysznąąąąą "leguminką" zrobioną z cukru i słodkiej śmietanki. Właśnie dziś były na obiadek. Mniaaaam.
OdpowiedzUsuńWłaśnie takie same robimy u nas w domu z pysznym dżemem jagodowym i śmietaną na słodko
OdpowiedzUsuńMoja Ciocia zawsze robi je na słodko Dodaje do środka... marmoladę <3. Są GENIALNE!
OdpowiedzUsuńMoje papmuszki :)
OdpowiedzUsuń