Z tym ciastem wiąże się pewna historia, na wspomnienie której do tej pory zaczynam trząść się ze śmiechu 😉 Ostatnio byli u nas znajomi, którym akurat podałam to ciasto mówiąc, że to ciasto a`la jajko sadzone. Każdy obejrzał swój kawałek uważnie, po czym zabrał się do konsumpcji (oprócz jednej koleżanki, która wciąż dany kawałek poddawała wnikliwym obserwacjom). W pewnym momencie pochłonięci pałaszowaniem i rozmową słyszymy pełne zaciekawienia pytanie rzeczonej A. delikatnie dźgającej „żółtko jajka”, które brzmiało mniej więcej tak: „ej, Paula, a to żółtko to jakoś sparzyłaś, czy co, że ono takie na tym cieście…?”. Uwielbiam <3
- 3 jajka
- 1/2 szkl cukru
- 1/2 szkl mąki pszennej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Żółtka ubij z połową cukru do czasu, aż będą bardzo jasne. Białka ubij z resztą cukru na sztywną pianę. Do białek dodaj ubite żółtka, zamieszaj powoli łyżką tak, aby całość się połączyła i dodaj mieszankę pozostałych składników. Ponownie zamieszaj dokładnie masę robiąc to bardzo ostrożnie. Tak przygotowaną masę wylej do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki i piecz w 180C przez ok 10 minut.
Składniki na masę serową:
- 2 galaretki brzoskwiniowe
- ok 500g serków naturalnych homogenizowanych
Galaretki rozpuść dokładnie we wrzątku energicznie mieszając do czasu, aż znikną wszystkie grudki.
Gdy rozpuszczone galaretki ostygną zmiksuj je wraz z serkami na jednolitą masę. Włóż na ok 15-30 minut do lodówki w celu lekkiego zgęstnienia. Kiedy masa leciutko stężeje wylej ją na upieczony i ostudzony biszkopt.
Składniki na wierzch:
- 1 duża puszka połówek brzoskwiń w syropie
- garść pistacji
Wymiary formy: 35x24cm





Wygląda meeega cudnie 🙂 pomyśl pierwsza klasa! 🙂
Znam ten przepis 🙂
Pistacje wyglądają jak szczypiorek na jajku! 🙂
Bardzo ciekawie przygotowane!